Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (65 pkt.)
  • 2 .Piast Gliwice (57 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (57 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (53 pkt.)
  • 5 .Cracovia (52 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (52 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (49 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (47 pkt.)

Lech Poznań nie zgadza się na przełożenie meczu Pucharu Polski ze Stalą Stalowa Wola

Lech Poznań nie zgodzi się na przełożenie pucharowego meczu ze Stalą Stalowa Wola na koniec lutego. - Chcemy grać w grudniu, choć wiemy, że Stal ma problemy z obiektami w Stalowej Woli i Boguchwale - mówi rzecznik prasowy Lecha Maciej Henszel.

"Kolejorz" po raz drugi w tej edycji Pucharu Polski wylosował drugoligowca z Podkarpacia - w poprzedniej rundzie rywalem był lider rozgrywek Resovia (4-0 dla Lecha), a w 1/8 finału poznaniacy zmierzą się ze znajdującą się dzisiaj w strefie spadkowej Stalą Stalowa Wola.

Reklama

Problem w tym, że nie wiadomo, gdzie to spotkanie miałoby się odbyć. Nowy stadion w Stalowej Woli już robi wrażenie, ale nie został jeszcze oddany do użytku. Tej jesieni "Stalówka" gra więc w Boguchwale, ale jej mecze śledzi garstka widzów, a na dodatek w coraz gorszym stanie jest murawa. Mecz 1/16 finału między Stalą w GKS Katowice oglądało... 75 osób.

Nic więc dziwnego, że Stal chciałaby zagrać na swoim obiekcie, ale ten nie jest jeszcze gotowy. W środę doszło do kontaktu prezesów obu klubów, ale Lech nie zgadza się na przesunięcie meczu na wiosnę. Musiałby go grać pod koniec lutego, a to dla niego niekorzystne. Między połową lutego a połową marca klub z Poznania czekają dwa wyjazdy do Krakowa i jeden do Białegostoku w PKO Ekstraklasie, a do tego 25. kolejka jest wyznaczona na środę 4 marca. Mało tego - możliwe, że w kolejny wtorek lub środę Lech walczyłby w ćwierćfinale Pucharu Polski.

- Nie zgadzamy się na przełożenie tego spotkania, nasze stanowisko jest takie, że mecz powinien odbyć się w grudniu. Stal miała taki pomysł, bo ich obiekt nie został jeszcze otwarty, a w Boguchwale, gdzie grają w trakcie remontu, murawa jest w słabym stanie. Pragnęli więc zagrać z nami wiosną, zwłaszcza, że mogliby zrobić otwarcie z wielką pompą. Obiekt w Stalowej Woli jest gotowy, trwają odbiory techniczne, a Stal została zobligowana przez PZPN, by te odbiory przyspieszyć i zagrać w grudniu. A jeśli nie, to Stal ma wskazać inny obiekt. Gdyby nie chcieli grać w Boguchwale, to wówczas jest opcja przełożenia meczu gdzieś indziej, może nawet do Poznania na stadion przy Bułgarskiej. To jednak ostateczność, nie zakładamy jej i liczymy, że Stal poradzi sobie z formalnościami i zagra u siebie w Stalowej Woli na początku grudnia - mówi rzecznik prasowy Lecha Maciej Henszel.

Pomysł przełożenia meczu na luty prezes PZPN Zbigniew Boniek skomentował krótko na twitterze: "To bzdury". Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej też zależy na tym, by zaraz po zakończeniu meczów 1/8 finału przeprowadzić losowanie par ćwierćfinałowych. - Dla nas też to ważne, byśmy wiedzieli na czym stoimy i znali ewentualnego przeciwnika. Kalendarz wiosenny jest bardzo przeładowany, szczególnie na początku jest gęsto - twierdzi Henszel. - Chcemy grać teraz i nie godzimy się na żadne przełożenia, czekamy na decyzję PZPN - ucina trener poznaniaków Dariusz Żuraw.

Jeśli odbiory techniczne stadionu w Stalowej Woli nie zakończą się przed 1 grudnia, drugoligowiec będzie mógł zagrać przed swoimi kibicami dopiero 29 lutego lub 1 marca 2020 roku przeciwko Bytovii. Lech przyjdzie do Stalowej Woli dwa miesiące temu, ale będą to jego rezerwy, które występują w drugiej lidze.

Andrzej Grupa

Puchar Polski: wyniki, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Puchar Polski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje