Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 5 .Raków Częstochowa (14 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (11 pkt.)

Lech Poznań. Nawałka przed Arką: Musimy być bardziej aktywni w ofensywie

Trener Lecha Poznań Adam Nawałka przyznał, że wygrana nad Legią Warszawa (2-0) wzmocniła jego zespół mentalnie, ale dodał, że najbliższy mecz z Arką Gdynia wcale nie musi być łatwiejszy. "Więcej trudu trzeba będzie włożyć w grę ofensywną" - podkreślił.

Lechici odżyli po wygranej nad Legią, a szkoleniowiec nie ukrywa, jak ważne okazało się przygotowanie mentalne. Jego zdaniem, to był klucz do sukcesy.

"O tym, jak ważne jest przygotowanie mentalne, mogliśmy się przekonać w trakcie meczu z Legią. Niezwykle istotne okazało się samo podejście. W takich spotkaniach nie można być tylko obecnym, tu trzeba wejść na najwyższy poziom swoich umiejętności, ale pokazać też cechy wolicjonalne. W takich sytuacjach drużyna potrafiła się odpowiednio zaprezentować i to dobrze rokuje na następny mecz" - mówił Nawałka na konferencji prasowej.

Reklama

A rywalem w najbliższej kolejce będzie pogrążona w kryzysie Arka Gdynia. Podopieczni Zbigniewa Smółki przegrali wszystkie trzy mecze w tym roku, a na domiar złego w stolicy Wielkopolski wystąpią bez ważnych zawodników formacji defensywnej - Adama Marciniaka i Luki Maricia, którzy muszą pauzować za żółte kartki. Opiekun "Kolejorza" przestrzega jednak przed nadmiernym optymizmem. Jego zdaniem pojedynek z Arką może okazać się trudniejszy niż starcie z mistrzem Polski.

"My musimy wygrać to spotkanie i to nam pewnie przyjdzie prowadzić grę. Trzeba wiele zrobić, żeby być bardziej aktywnym w grze pod bramką rywala, więcej trudu włożyć w akcje ofensywne niż to miało miejsce w meczu z Legią. Przed tygodniem bardzo dobrze taktycznie zagraliśmy, zespół być mocno skoncentrowanych na zadaniach, które wcześniej sobie założyliśmy i do tego konsekwencja w grze od pierwszego gwizdka. To od nas zależy, od naszego podejścia i zaangażowania, jak będą wyglądały kolejne spotkania" - zaznaczył Nawałka.

Jak dodał, Arka to "ciekawy" zespół, mający kilka indywidualności.

"Jest tam wielu ciekawych zawodników jak Michał Nalepa, czy niezwykle szybki skrzydłowy Luka Zarandia. Z kolei Michał Janota to taki niekonwencjonalny zawodnik, który dysponuje dobrym uderzeniem z dalszej odległości, ale też potrafi asystować. Jakości im nie brakuje, dlatego my musimy zagrać na najwyższym poziomie" - podkreślił.

Szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z usług kapitana Pedro Tiby, który podobnie jak gdyńscy obrońcy, też musi pauzować za kartki. Portugalczyk to bez wątpienia lider środkowej formacji Lecha, ale Nawałka liczy na zmienników.

"Jego nieobecność jest szansą dla drugiego piłkarza. Mamy w kadrze 28 zawodników, wszyscy ciężko pracują i ja na wszystkich liczę" - zaznaczył.

Kontuzjowani są Tomasz Cywka oraz Juliusz Letniowski. Ten drugi kilka dni temu nabawił się urazu mięśniowego, który wyklucza go z gry na kilka tygodni.

W niedzielne popołudnie (początek, godz. 18) na stadionie przy ul. Bułgarskiej szykuje się spora frekwencja. Klub po raz kolejny organizuje akcję "Kibicuj z klasą", w ramach której zorganizowane grupy dzieci i młodzieży na trybuny wpuszczane są za darmo. Na dwa dni przed spotkaniem zgłosiło się ponad 200 grup i ok. 8,5 tysięcy młodych fanów futbolu. Uprawnionych do wejścia na stadion jest już blisko 19 tysięcy osób.

W pierwszej rundzie Arka w Gdyni wygrała 1-0.

autor: Marcin Pawlicki



Zobacz szczegóły z Ekstraklasy!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje