Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Lech Poznań nadal osłabiony. Trener mówi, że to jego główny problem

Pucharowy mecz z Rakowem Częstochowa (2 marca) może być dla Lecha Poznań najważniejszy w najbliższym czasie. Z jednej strony – w walce o trofeum i europejskie puchary, a z drugiej – właśnie wtedy trener Dariusz Żuraw spodziewa się kompletu graczy. Przeciwko Śląskowi „Kolejorz” zagra w niedzielę osłabiony.

Trener Lecha nie ukrywa, że kłopoty jego drużyny, która nie wygrała - licząc wszystkie rozgrywki - ośmiu kolejnych spotkań biorą się z tego, że z powodu urazów wypadli podstawowi piłkarze: Mikael Ishak, Bartosz Salamon czy Lubomir Szatka. Najprawdopodobniej cała trójka opuści też niedzielne spotkanie ze Śląskiem Wrocław. Minimalna nadzieja jest przy nazwisku Salamona, który ma w piątek wznowi treningi z zespołem. Szatka oraz Ishak trenują indywidualnie, być może do pracy z resztą drużyny wrócą w przyszłym tygodniu. Żuraw raczej nie będzie ryzykował ich występu już w kolejnym starciu z Wartą Poznań (derby odbędą się w przyszły piątek), ale obaj mają być gotowi na pucharowe starcie z Rakowem Częstochowa (wtorek, 2 marca).

Lech Poznań. Kto może grać?

Reklama

W składzie na mecz ze Śląskiem powinien znaleźć się za to Thomas Rogne, który w tym tygodniu już normalnie trenuje. Jak długo mięśnie norweskiego kapitana drużyny będą sprawne, nie wiadomo. W tym sezonie już czterokrotnie zdarzało się, że Rogne był zmieniany po urazach - w trakcie spotkanie lub nawet, w Białymstoku, jeszcze podczas rozgrzewki. - Pracujemy z całą grupą, patrzymy, kto i ile może dać i na tej podstawie będziemy ustalać skład na mecz w niedzielę - tłumaczy Żuraw.

Zastanawiające jest jednak to, skąd na początku roku jest aż tyle urazów, bo przecież nie dotyczyły one tylko wspomnianych już piłkarzy, ale jeszcze także Jana Sykory. - Analizujemy każdą taką sytuację indywidualnie. I każdy przypadek jest inny. Problemy pojawiły się pod koniec tamtej rundy, jak w przypadku Ishaka. Przyszedł do nas po takim okresie w karierze, w którym grał bardzo mało. U nas zaś ilość tych spotkań była ogromna i niestety jego organizm odmówił posłuszeństwa. W innych przypadkach nie przysłużyły się treningi na sztucznej nawierzchni, jak u Rogne czy Ishaka. Uraz Szatki był mechaniczny, trudno to jakoś głębiej analizować - mówi Żuraw.

Bramkostrzelnego Szweda zastępował w ostatnich spotkaniach młody Filip Szymczak - w niedzielę będzie to już Aron Jóhannsson. Amerykanin islandzkiego pochodzenia został potwierdzony przez Lecha do gry w Ekstraklasie. Szansę debiutu dostanie w meczu ze Śląskiem - początek w niedzielę o godz. 17.30.

Andrzej Grupa


Dowiedz się więcej na temat: Ekstraklasa | piłka nożna | Lech Poznań | Dariusz Żuraw

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje