Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Lech Poznań myśli o transferach. Wraca temat Jesusa Jimeneza

Lech Poznań od dawna chce pozyskać Jesusa Jimeneza. Transfer Hiszpana z Górnika Zabrze był tematem już rok temu oraz ostatniej wiosny. Teraz znowu wraca jako jeden z pierwszych planów transferowych Kolejorza na zimę.

- Zimowe okno transferowe ma tę specyfikę, że zawsze w jego trakcie transferów jest mniej - zaznaczał niedawno trener Lecha Poznań Maciej Skorża, jakby pogodzony z tym, że po letniej ofensywie na rynku transferowym teraz Lech nieco zwolni. Swoje cele jednak ma, w tym stare i sprawdzone. Jak informuje portal meczyki.pl, wraca ponownie odgrzany temat przyjścia do Poznania hiszpańskiego gracza Jesusa Jimeneza z Górnika Zabrze.

CZYTAJ TAKŻE: Lech Poznań chce Jesusa Jimeneza, a ten strzela dla Górnika

Lech wychodzi z założenia, że jego obecna, mocno rozbudowana kadra jest gotowa walczyć o mistrzostwo i nie wymaga wzmocnień. Jest pełna do tego stopnia, że latem poznaniacy musieli wypożyczyć Jana Sykorę, aby sprowadzić kolejnego napastnika Roko Baturinę. Nie są także planowane odejścia z klubu, chyba że pojawiłyby się bardzo intratne oferty, ale to mało prawdopodobne nawet w wypadku takich zawodników jak Jakub Kamiński. Pewne jest w zasadzie odejście jedynie norweskiego obrońcy Thomasa Rogne, któremu wygasa w grudniu umowa. W tej sytuacji Kolejorz wymaga uzupełnień, a nie wzmocnień. 

Reklama

Kadra Lecha Poznań pełna. Jimenez za Rogne

Gdy Norweg odejdzie, wówczas jego miejsce może zająć właśnie Jesus Jimenez, którego Lech próbuje wyciągnąć z Górnika Zabrze od miesięcy. Gracz ten był jednym z najgorętszych tematów transferowych wiosną, po czym okazało się, że latem lechici sprowadzili innych, może lepszych piłkarzy.

Jesus Jimenez zbliża się do końca kontraktu w Zabrzu. Do Górnika przybył latem 2018 roku z hiszpańskiego klubu CD Talavera i wraz z Nowym Rokiem pozostanie mu tylko pół roku do końca umowy. Lech może się z nim wtedy porozumieć i następnie czekać na ruch zabrzan, którzy albo puszczą piłkarza już zimą, albo przetrzymają do czerwca. 

rana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama