Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (53 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (47 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (43 pkt.)
  • 4 .Piast Gliwice (38 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (38 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (36 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (35 pkt.)
  • 8 .Zagłębie Lubin (35 pkt.)

Lech Poznań musi postawić na kartę, którą od dawna nie wygrywał

Na zdobycie mistrzostwa Polski poznański Lech czeka już sześć lat. Z Pucharem Polski jest jeszcze gorzej - od ostatniego triumfu w tych rozgrywkach minęło już 12 lat. A to teraz ostatnia szansa "Kolejorza" na sukces.

W Ekstraklasie poznaniacy zawodzą kompletnie. Po wygranej 1-0 ze Śląskiem Wrocław i 2-1 z Wartą Poznań awansowali, co prawda, na ósme miejsce (byli już na trzynastym), ale strata do lidera jest potężna. Legia Warszawa ma 14 punktów przewagi nad "Kolejorzem" na jedenaście kolejek do końca. Do trzeciej pozycji, którą teraz zajmuje właśnie wtorkowy rywal Lecha w Pucharze Polski, Raków Częstochowa, pozostaje dziewięć punktów. To ogromne straty.

Teoretycznie można sobie wyobrazić, że awans do europejskich pucharów da miejsce czwarte w lidze - teraz zajmuje je Lechia Gdańsk, która ma cztery punkty przewagi nad Lechem. Jednakże wydaje się, że sezon ligowy jest dla poznaniaków stracony. Ostatnią szansą na jakiś sukces i zdobycie trofeum jest Puchar Polski. To także nadal realna droga do ponownej gry w europejskich pucharach.

Ryzyko jest jednak duże, bo w Pucharze Polski o awansie decyduje jeden mecz, a nie rywalizacja na długim dystansie jak w lidze, w której straty można jeszcze odrabiać. Ponadto rywalem Lecha w ćwierćfinale będzie jedna z rewelacji tego sezonu - Raków Częstochowa, który zajmuje wysokie, trzecie miejsce w Ekstraklasie. 

Raków - trudne zadanie dla Lecha Poznań

Reklama

Zespół z Częstochowy nigdy dotąd jeszcze nie grał w europejskich pucharach, nigdy nie był na podium Ekstraklasy, nie mówiąc o mistrzostwie. W Pucharze Polski natomiast ekipa Rakowa już raz doszła do finału - w 1967 roku. Przegrała go wówczas po dogrywce z Wisłą Kraków. W półfinale natomiast częstochowianie walczyli już dwukrotnie - w 1972 roku oraz całkiem niedawno, dwa lata temu. Odpadli wtedy z Lechią Gdańsk, podobnie jak rok temu poznański Lech. Zresztą - po wcześniejszym wyeliminowaniu "Kolejorza" na etapie 1/16 finału tamtych rozgrywek.

To kolejny problem "Kolejorza" - o ile jego bezskuteczna walka o mistrzostwo Polski trwa już sześć lat, to o Puchar Polski - lat dwanaście. Ostatni triumf Lecha miał miejsce w 2009 roku, jeszcze za czasów trenera Franciszka Smudy. Następnie nadeszło pasmo potknięć i klęsk poznaniaków w Pucharze Polski, także na ostatniej prostej. Od tamtej pory lechici przegrali przecież cztery finały - w 2011, 2015, 2016 i 2017 roku, a rok temu odpadli we wspomnianym półfinale. W walce o Puchar Polski są jeszcze mniej skuteczni niż w rywalizacji o tytuł mistrzowski.

A to znaczy, że Lech wobec swej fatalnej pozycji w lidze jest zmuszony postawić na kartę, która od lat nie jest bijąca - na Puchar Polski, w którym potknąć się najłatwiej i w którym poznaniacy mylili się prędzej czy później w ostatniej dekadzie. Jeśli pomylą się i tym razem, sezon może się dla nich skończyć. Już na początku marca, chociaż jeszcze we wrześniu wydawali się oni być wizytóowką polskiej ligi za granicą.

Mecz Lech Poznań - Raków Częstochowa - we wtorek 2 marca o godz. 20.30 na stadionie przy Bułgarskiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne