Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

​Lech Poznań - Legia Warszawa 2-1 w 34. kolejce Ekstraklasy

Nie było dane warszawskiej Legii, tak jak dwa lata temu, świętować tytuł mistrza Polski na stadionie w Poznaniu. "Kolejorz" pokonał lidera PKO Ekstraklasy 2-1 po trafieniach młodzieżowców: Kamila Jóźwiaka i Jakuba Kamińskiego. Odpowiedział w drugiej połowie Igor Lewczuk.

Kliknij, by zobaczyć zapis relacji na żywo z meczu Lech Poznań - Legia Warszawa

Zapis relacji na żywo na urządzenia mobilne

Gdyby Legia w Poznaniu zdobyła choć punkt, mogłaby już świętować mistrzostwo Polski i skupić się wyłącznie na zdobyciu dubletu. Tak się jednak nie stało, a przesądziła o tym kapitalna pierwsza połowa w wykonaniu gospodarzy. Po pierwszym dość spokojnym kwadransie, Lech nagle przyspieszył. Bez problemu radził sobie z pressingiem rywali, atakował jednym i drugim skrzydłem. 

Reklama

Spotkanie to wyglądało zupełnie inaczej niż to miesiąc temu, gdy Legia dość szybko zdobyła bramkę i spokojnie czekała na rywala na swojej połowie. Wtedy zupełnie wyłączony z gry został Kamil Jóźwiak - duet Veszović - Jędrzejczyk zamknął mu lewe skrzydło. Teraz Veszović jest kontuzjowany, Jędrzejczyk został przesunięty na środek, a pozbawiony wsparcia Paweł Stolarski zupełnie nie radził sobie ze skrzydłowym poznaniaków. 

Gospodarze zaczęli się coraz mocniej napędzać i zagrażać bramce Legii. Debiutujący w Ekstraklasie Wojciech Muzyk miał sporo pracy - obronił m.in. precyzyjne strzały z dystansu Jakuba Kamińskiego (22. minuta), Jakuba Modera (30. minuta) i Pedro Tiby (35. minuta). Do tego można dodać niewykorzystaną sytuację sam na sam Jóźwiaka z 19. minuty oraz uderzenie nad bramką Daniego Ramireza w 17. minucie.

Dwukrotnie Muzyk został jednak pokonany. Najpierw po rzucie rożnym Modera - piłkę potylicą do bramki skierował Jóźwiak, którego źle pilnował Antolić. Na 2-0 podwyższył w 29.minucie 18-letni Jakub Kamiński, który zbiegł z lewego skrzydła do środka i uderzył w dalszy róg bramki. Dopisało mu przy tym szczęście, bo piłka otarła się jeszcze o piszczel Jędrzejczyka i odbiła od słupka, zanim wpadła do siatki.

Dwubramkowe prowadzenie jak najbardziej oddawało to, co działo się na boisku. Legia w ofensywie była bardzo słaba - kiepsko prezentowali się obaj skrzydłowi, czyli Luquinhas i Paweł Wszołek. Do tego mało miejsca na rozgrywanie piłki miał Andre Martins. Jedyne strzały, jakie goście oddali przed przerwą, to niecelne uderzenia Pekharta i Gwili.

Druga połowa była już zupełnie inna. Legia prezentowała się znacznie lepiej, szczególnie po zmianie Stolarskiego na Luisa Rochę. Dużo dało też wejście Mateusza Cholewiaka, a i ostatni z rezerwowych Maciej Rosołek był bardziej aktywny od Pekharta. W 58. minucie prawą stroną przedarł się Wszołek, wycofał do Gwili, a Gruzin idealnie uderzył przy słupku. Tak się wydawało zza bramki, gdzie są stanowiska dziennikarskie. 

Problem pomocnika Legii polegał na tym, że trafił w nogę przebiegającego Cholewiaka. W 69. minucie Mickey van der Hart obronił strzał Rosołka, ale po rzucie rożnym w 71. minucie już skapitulował. Szatka nie upilnował Jędrzejczyka, którego głową uderzył piłkę w słupek. Najlepiej w sytuacji połapał się Igor Lewczuk i z bliska wepchnął futbolówkę do siatki.

Legia była po przerwie lepsza, Lech starał się utrzymać prowadzenie, nie ryzykował już ofensywnej gry i oszczędzał siły na dwa kolejne spotkania z Lechią Gdańsk. Emocje jednak były spore, bo oba zespoły dzielił tylko jeden gol. Nic się już jednak nie zmieniło i Legia na świętowanie mistrzostwa Polski będzie musiała poczekać jeszcze przynajmniej tydzień.

Andrzej Grupa, Poznań

Lech Poznań - Legia Warszawa 2-1 (2-0)

Bramki: 1-0 Jóźwiak 24, 2-0 Kamiński 29., 2-1 Lewczuk 71.

Lech: Van der Hart - Butko, Szatka, Crnomarković, Puchacz - Kamiński (70. Gumny), Moder, Tiba ŻK, Ramirez ŻK (72. Marchwiński), Jóźwiak - Żamaletdinow (83. Szymczak).

Legia: Muzyk - Stolarski (52. Rocha), Lewczuk, Jędrzejczyk, Karbownik - Wszołek, Antolić, Martins, Gwilia, Luquinhas ŻK (57. Cholewiak) - Pekhart (68. Rosołek).

Sędzia: Paweł Gil (Lublin).

Widzów: 8167.

PKO Ekstraklasa - wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

#POMAGAMINTERIA

1 czerwca reprezentantka Polski w kolarstwie górskim Rita Malinkiewicz i jej koleżanka Katarzyna Konwa jechały na trening w ramach autorskiego projektu Rity dla pasjonatów kolarstwa #RittRide for all. Z niewyjaśnionych przyczyn w Wilkowicach koło Bielska-Białej wjechał w nie samochód jadący z naprzeciwka. Kasia przeszła wiele operacji, w tym zabieg zespolenia połamanego kręgosłupa i połamanej twarzoczaszki oraz częściową rekonstrukcję nosa i języka. Rita nadal pozostaje w śpiączce farmakologicznej, a jej obecny stan zdrowia jest bardzo ciężki. Potrzeba pieniędzy na ich leczenie i rehabilitację - dołącz do zbiórki. Sprawdź szczegóły >>>

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje