Reklama

Reklama

Lech Poznań - Lechia Gdańsk 3-2 w 35. kolejce Ekstraklasy

Świetny dla kibiców, pełen emocji mecz w Poznaniu! Lech zrewanżował się Lechii Gdańsk za przegrane karne w półfinale Pucharu Polski, pokonał ją 3-2 i już tylko punktu brakuje mu do zapewnienia sobie gry w europejskich pucharach.

Zapis relacji na żywo z meczu Lech Poznań - Lechia Gdańsk

Zapis relacji na żywo z meczu Lech Poznań - Lechia Gdańsk na urządzenia mobilne

Na takie spotkania z przyjemnością przychodzi się na stadiony. W środę Lech walczył z Lechią przez ponad 120 minut w Pucharze Polski, a jakby tego było mało, to na koniec piłkarze strzelali wyjątkowo emocjonujący konkurs rzutów karnych. Z awansu cieszyli się gdańszczanie, teraz Lech im się zrewanżował. I to po meczu, w którym padło aż pięć bramek, a piłka co chwilę przenosiła się z jednego pola karnego pod drugie.

Reklama

W obu zespołach można się było spodziewać zmian - i te nastąpiły. Obaj trenerzy zastąpili golkiperów, w Lechu zadebiutował w Ekstraklasie Miłosz Mleczko. 21-letni bramkarz miał kilka udanych interwencji, ale też sporo niepewnych. Podobnie zresztą jak doświadczony Duszan Kuciak, co już było zaskoczeniem. 

Słowak świetnie prezentował się przy Bułgarskiej w lutowym meczu tych drużyn, przez ponad 80 minut ratował skórę kolegom. Teraz popełnił błąd już przy pierwszym strzale lechitów. W 5. minucie Makowski sfaulował Ramireza, a Hiszpan po chwili wykonał rzut wolny. 

Uderzył dość precyzyjnie, ale wcale nie za mocno, w dalszy róg, tam gdzie powinien być Kuciak. Słowak spodziewał się jednak strzału nad murem i został zaskoczony. Lech poszedł za ciosem, wkrótce na 2-0 mógł podwyższyć Jakub Kaminski (12. minuta), a chwilę po nim nad bramkę strzelił Timur Żamaletdinow.



Lechia wytrzymała napór Lecha, a po kwadransie sama zaczęła coraz częściej atakować. Aktywny, choć bardzo nierówny, był na boku Ze Gomes, prezentował się lepiej niż Omran Haydary, który w końcu dostał szansę od trenera Stokowca. W 17. minucie gdańszczanie koncertowo wykonali rzut wolny - cztery podania, a na końcu celny strzał z bliska Łuaksza Zwolińskiego. 

Wyrównania jednak nie było, bo zagrywający do Zwolińskiego Ze Gomes był na pozycji spalonej. Swój rzut wolny po raz drugi wykorzystali za to poznaniacy. W 22. minucie z boku pola karnego mocno uderzył Jakub Moder, Kuciak odbił piłkę, ale prosto pod nogi Roberta Gumnego. Obrońca "Kolejorza" strzelił pierwszego gola po wyleczeniu kontuzji.

Tempo meczu wciąż było niezłe, sytuacje tworzyli jedni i drudzy, ale kolejne gole padły w samej końcówce pierwszej połowy. Najpierw cieszyli się goście - też po rzucie wolnym! Rafał Pietrzak trafił co prawda w stojącego w murze Modera, ale po chwili piłka do niego wróciła. 

Lewy obrońca Lechii uderzył z woleja, ale słabiej. Piłka spadła jednak pod nogi Haydary'ego, który nie był na spalonym, bo na murawie leżał Moder. Afgańczyk strzelił obok Mleczki. Lech wyrównał niemal od razu - Jóźwiak huknął zza pola karnego, ale przy bliższym rogu. Mimo to Kuciak nie zdołał w porę interweniować.

Drugą połowę gdańszczanie rozpoczęli najlepiej jak można. Karol Fila wykorzystał fatalne przyjęcie piłki przez Kostewycza, szybko zagrał do Zwolińskiego, a obrona Lecha była w rozsypce. Najlepszy ostatnio snajper Lechii stanął oko w oko z bramkarzem i choć Mleczko odbił jego strzał, to Haydary dobijał już do pustej bramki.

Teraz emocje były już na całego,  bo to Lechia, choć nadal częściej się broniła niż atakowała, miała lepsze okazje od Lecha. Nad bramką strzelił Zwoliński, Makowski był bliski strzelenia do pustej bramki niemal z 40 metrów, Mleczko obronił też uderzenie Zwolińskiego z ostrego kąta. 

W końcówce meczu Crnomarković zablokował w ostatniej chwili strzał Conrado, a Mleczko nie dał się pokonać Fili. Lechia kończyła mecz w dziesiątkę, bo Conrado najpierw za mocno wypuścił sobie piłkę, a po chwili prostą nogą zaatakował Modera. "Kolejorz" zdołał utrzymać prowadzenie i jest o krok od gry w pucharach. A dodatkowo powalczy korespondencyjnie z Piastem o wicemistrzostwo Polski.

Andrzej Grupa, Poznań

Lech Poznań - Lechia Gdańsk 3-2 (3-1)

Bramki: 1-0 Ramirez 5., 2-0 Gumny 22., 2-1 Haydary 43., 3-1 Jóźwiak 45., 3-2 Ze Gomes 47.

Lech: Mleczko ŻK - Gumny, Szatka ŻK, Crnomarković, Kostewycz - Kamiński, Moder, Tiba (90. +1 Muhar), Ramirez (78. Marchwiński), Jóźwiak - Żamaletdinow (72. Gytkjaer).

Lechia: Kuciak - Fila, Nalepa ŻK, Maloca, Pietrzak - Haydary (73. Mihalik), Makowski, Kubicki, Kałuziński (65. Gajos), Gomes (70. Conrado CzK-89) - Zwoliński.

Widzów: 6432.

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce).

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL