Reklama

Reklama

Lech Poznań jeszcze kogoś kupi?

Lech Poznań podejmuje jeszcze starania, by do drużyny trafił w tym okienku transferowym trzeci gracz. – Jesteśmy bardzo daleko, ale i bardzo blisko – stwierdził trener Lecha Mariusz Rumak.

"Kolejorz" zdołał w ostatnim czasie dość poważnie wzmocnić swoją siłę ofensywną - na Bułgarską trafili ofensywny pomocnik reprezentacji Finlandii Kasper Hamalainen oraz napastnik Polonii Warszawa Łukasz Teodorczyk. Obaj powinni mieć w tej rundzie pewne miejsce w wyjściowym składzie drużyny.

- Czy czuję niedosyt? Brakuje mi jeszcze dwóch zawodników, ale te dwie pozycje były akurat dla nas najważniejsze, dlatego jestem zadowolony. A czy wzrosła siła ofensywna, przekonamy się dopiero drugiego czerwca - stwierdził trener Lecha Mariusz Rumak.

Szkoleniowiec poznańskiej drużyny nie chciał dzielić się swoimi wrażeniami odnośnie wzmocnień głównego kandydata do tytułu, czyli warszawskiej Legii. - Analizowałem dotąd tylko sytuację w Ruchu, bo to nasz pierwszy rywal. A ilość transferów nie robi na mnie żadnego wrażenia. Jedno to mieć zawodników, a drugie - zbudować z nich zespół. To trudniejsze - mówił Rumak i dodawał: - Śledzę doniesienia i zastanawiam się, jak trener Urban ustawi zespół. Nie patrzę tylko na Legię, bo też kolejny zespół traci do nas jeden punkt, a następny dwa. Jest więc kilka zespołów, które liczą się w walce o najwyższe miejsca.

Reklama

Z kadry Lecha w ostatnim momencie wypadł jeden piłkarz - to młody pomocnik Michał Jakóbowski. - Rozmawialiśmy i uznaliśmy, że będzie miał małe szanse na grę w tej rundzie. Trafi więc do innego klubu, prawdopodobnie pierwszoligowego: Warty Poznań, może Zawiszy Bydgoszcz - mówi Rumak.

W niedzielę Lech Poznań rozpocznie rundę wiosenną pojedynkiem wyjazdowym z Ruchem Chorzów.

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL