Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (15 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (12 pkt.)
  • 4 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (10 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (10 pkt.)
  • 7 .Radomiak (9 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (9 pkt.)

Lech Poznań. Jarosław Tkocz: Wygrana bitwa, wojna wciąż trwa

Drobne korekty taktyczne, połączenie pracy nad przygotowaniem fizycznym i taktycznym z pracą mentalną – to zdaniem Jarosława Tkocza ze sztabu Adama Nawałki dało zwycięstwo Lechowi Poznań nad Legią Warszawa. Teraz jednak kolejny sprawdzian przed własną publicznością, a na dodatek Lech musi sobie radzić bez lidera swojej drugiej linii Pedro Tiby.

Zapraszamy na relację na żywo z meczu Lech Poznań - Arka Gdynia!

Relację można również śledzić na urządzeniach mobilnych

- Po dwóch porażkach chcieliśmy się zrehabilitować, a to akurat udało się w meczu z Legią. Wiadomo zaś, jak Legia traktowana jest w Poznaniu. To tylko wygrana bitwa, wojna wciąż trwa i przygotowujemy się do kolejnego meczu. Wszystkie ręce idą na pokład, a działania są nakierowane na to, by przygotować się na niedzielę - mówił Tkocz. Trener bramkarzy w Lechu zapewniał, że w tygodniu po klęsce w Gliwicach (0-4), a ograniu Legii (2-0) nie nastąpiła żadna rewolucja. Nie było więc zmiany planów przygotowań, drastycznej redukcji obciążeń treningowych. - Staramy się konsekwentnie iść tą drogą, którą sobie obraliśmy na początku sezonu. Doszło tylko do drobnych korekt - mówił były bramkarz GKS Katowice. Te korekty dotyczyły prawdopodobnie przygotowania mentalnego, choć otwarcie nikt tego nie mówi. - Połączyliśmy wszystkie elementy przygotowania: fizyczność z taktyką i mentalem, a wynik był jaki był - mówi Tkocz i podkreśla, że piłkarze wykonali w stu procentach założenia taktyczne.

Reklama

W Lechu Tkocz ma jeszcze jedno zadanie: z uwagi na to, że niegdyś grał w Szynniku Jarosław i zna język rosyjski, jest tłumaczem nowego napastnika Lecha Timura Żamaletdinowa. - Wykorzystuję swoją znajomość języka, a Timur dzięki temu czuje się bardziej swojsko. Staram się tłumaczyć mu wszystkie odprawy i prowadzić go za rękę - twierdzi Tkocz. Żamaletdinow rozegrał w dwóch meczach zaledwie 20 minut i nadal czeka na swoje pierwsze trafienie. Na dodatek w Lechu jest na razie tylko zmiennikiem Christiana Gytkjaera, ale być może to w starciu z Arką trener Nawałka zdecyduje się na grę dwoma snajperami. - To młody zawodnik, który dopiero zdobywa doświadczenie, a wyjazd z klubu z Moskwy wiąże się z barierami: językową i kulturową. Na szczęście język futbolu jest na całym świecie taki sam - uspokaja Tkocz.

W niedzielę w Lechu nie będzie mógł wystąpić Pedro Tiba - portugalski pomocnik wystąpił we wszystkich wcześniejszych 23 spotkaniach ligowych, zawsze grał w pierwszym składzie, a u Adama Nawałki grał od pierwszej do ostatniej minuty. Teraz jednak będzie pauzował po czwartej żółtej kartce. - Jak jeden piłkarz nie gra, to inni dostają szansę. Wiemy o tym, że grał zawsze, ale w Arce wypada dwóch zawodników i jakoś musimy sobie z tym poradzić - mówi Tkocz.

 W niedzielę Lech po raz kolejny przeprowadzi akcję "Kibicuj z Klasą", w ramach której zorganizowane grupy dzieci i młodzieży do 16. roku życia mogą za darmo obejrzeć mecz z trybun. Do czwartku taką chęć zgłosiło ponad 6,5 tys. uczestników. Ostatnie zgłoszenia zostaną przyjęte w piątek.

Andrzej Grupa

Wyniki, terminarz i tabela Ekstraklasy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje