Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (13 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (10 pkt.)
  • 3 .Zagłębie Lubin (10 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (9 pkt.)
  • 5 .Jagiellonia Białystok (8 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (7 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (7 pkt.)
  • 8 .Legia Warszawa (6 pkt.)

Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 5-1 w meczu 27. kolejki Ekstraklasy

Końcówka fazy zasadniczej Ekstraklasy będzie jeszcze ciekawsza - Lech Poznań pokonał Jagiellonię Białystok aż 5-1, choć to goście jako pierwsi strzelili bramkę.

Zobacz zapis relacji na żywo z meczu Lech Poznań - Jagiellonia Białystok!

Reklama

Relację można było również śledzić na urządzeniach mobilnych

Jagiellonia przyjechała do Poznania w komfortowej sytuacji, jako lider i po pięciu kolejnych zwycięstwach, a ten komfort zwiększył się jeszcze po początkowej fazie meczu. Goście znakomicie zaczęli to spotkanie - zdominowali "Kolejorz" tak samo, jak niedawno zrobili to z Legią w Warszawie. Wystarczyły dwie minuty, a dwie niepewne interwencje miał już za sobą stoper Lecha Nikola Vujadinović, Roman Bezjak strzelił wzdłuż bramki, a Arvydas Novikovas - tuż nad nią.

Jagiellonia dopięła swego w 18. minucie - na środku boiska nie zrozumieli się dwaj piłkarze Lecha - Wołodymyr Kostewycz i Mihai Radut, a Przemysław Frankowski popędził sam na bramkę Jasmina Buricia. Miał sporo czasu, ale nie zdecydował się na strzał - wystawił futbolówkę nadbiegającemu z lewej strony Novikovasowi.

Ten gol powinien był zupełnie podciąć skrzydła Lechowi, który został stłamszony w pierwszym kwadransie. Poznaniacy mieli jedną okazję strzelecką, po niepewnym piąstkowaniu Mariusza Pawełka, ale w środkowej strefie zupełnie nie istnieli. Obrona Jagiellonii, w której tym razem zabrakło Mitrovicia, a szansę gry dostał Guti, też radziła sobie wyśmienicie. Do czasu jednak.

W 25. minucie Lech miał rzut wolny - piłkę dośrodkował Radosław Majewski, w polu bramkowym Mariusza Pawełka zrobiło się ogromne zamieszanie. Z dwóch metrów strzelał Mario Szitum, ale golkiper gości odbił piłkę. Prosto przed Szituma, który tym razem wcisnął futbolówkę do siatki.

Sędzia Musiał wskazał na środek, ale jednocześnie zrobiło się spore zamieszanie. Przed bramką leżał Pawełek, który po urazie barku nie był już w stanie kontynuować spotkania. Po chwili - arbiter zaczął czekać na analizę VAR. Ta chyba była niejednoznaczna, bo Musiał sam zdecydował się na obejrzenie kontrowersyjnej sytuacji. W końcu uznał, że Szitum zagrał piłkę ręką, ale przerwa trwała aż sześć minut.

Ta sytuacja chyba miała jednak duży wpływ na spotkanie, bo Jagiellonia nie wróciła już do formy z początku spotkania, a podrażniony "Kolejorz" zaczął coraz lepiej grać pressingiem. W 39. minucie po wrzutce Szituma Gytkjaer tym razem zdobył prawidłowego gola. Lech już wtedy zdecydowanie przeważał, a swoje akcje rozgrywał głównie lewą stroną.

Drugą połowę Lech znów rozpoczął od ataków, a Jagiellonia miała problemy z przejściem na połowę rywala. Groźne sytuacje zaczęły się powtarzać pod bramką Kelemena - dwukrotnie nieznacznie pomylił się Gytkjaer, zablokowany został też Gajos. W 54. minucie przewaga Lecha została też uwidoczniona w wyniku - z rzutu rożnego dośrodkował Kostewycz, a Dilaver wygrał walkę o pozycję z Wlazło i już upadając na murawę skierował piłkę głową do siatki.

Teraz to Jagiellonia była pod ścianą, coś musiała w swojej grze zmienić. Nie była już jednak w stanie tak dobrze grać pressingiem jak na początku meczu, goście wyraźnie też słabli. Lech już nie atakował z furią, gra przeniosła się do środkowej strefy.

Trener Ireneusz Mamrot posłał wtedy do boju Cilliana Sheridana, licząc zapewne, że Irlandczyk bardziej przyda się w walce powietrznej. Tyle że tej w ogóle nie było, a Sheridan głównie walczył o piłkę poza szesnastką. W 70. minucie świetny strzał Majewskiego obronił Kelemen, po chwili Słowak na linii bramkowej zatrzymał główkę Gytkjaera. Skapitulował w 76. minucie - po strzale Jevticia piłka odbiła się od ręki stopera Jagiellonii, a po chwili Szwajcar sam podwyższył na 3-1. Lech jednak nie poprzestał - nadal atakował, a po rzutach rożnych Kamil Jóźwiak i Łukasz Trałka dobili Jagiellonię. Lider został rozbity w Poznaniu!

Andrzej Grupa, Poznań

Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 5-1 (1-1)

Bramki: 0-1 Novikovas (18.), 1-1 Gytkjaer (39.), 2-1 Dilaver (54.), 3-1 Jevtić (78. z karnego), 4-1 Jóźwiak (85.), 5-1 Trałka (89.)

Lech: Burić - Gumny, Dilaver (68. Janicki), Vujadinović, Kostewycz - Szitum (83. Jóźwiak), Trałka ŻK, Gajos, Majewski, Radut (74. Jevtić) - Gytkjaer.

Jagiellonia: Pawełek (29. Kelemen) - Burliga ŻK, Runje ŻK, Guti, Guilherme - Frankowski, Romanczuk, Wlazło, Pospiszil (75. Świderski ŻK), Novikovas -  Bezjak (65. Sheridan).

Widzów: 28587. Sędzia: Tomasz Musiał

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Jagiellonia Białystok

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje