Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 4-0 w 37. kolejce PKO Ekstraklasy. Lech wicemistrzem Polski

Lechowi do osiągnięcia celu wystarczał remis, ale po wicemistrzostwo Polski sięgnął z przytupem, gromiąc Jagiellonię w wielkim stylu! Ekipa Dariusza Żurawia w takim stylu i składzie pewnie miałaby spore szanse na powodzenie w walce o Ligę Europy, ale już dziś pożegnał się z nią najlepszy strzelec ligi Christian Gytkjaer.

Relacja na żywo z meczu Lech Poznań - Jagiellonia Białystok

Relacja na żywo z meczu Lech Poznań - Jagiellonia Białystok na urządzenia mobilne

Aż trzy z czterech goli wypracował Dani Ramirez. "Kolejorz" pod względem liczby strzelonych goli zrównał się dziś z Legią, zresztą obydwa najlepsze w Polsce zespoły mają identyczny bilans bramek: 70-35.

Reklama

Patrząc na grę Lecha aż żal bierze, że ten sezon właśnie się skończył. Wielka szkoda, że "Kolejorz", będąc w takiej formie, w takim składzie nie przystąpi do walki o Ligę Europy choćby jutro.  Tymczasem bez Christiana Gytkjaera i prawdopodobnie Kamila Jóźwiaka nie będzie to takie proste.

Nie mogło  być inaczej: na zakończenie sezonu musieli dać znać o sobie ultrasi Lecha, którzy racami zadymili murawę, powodując trzyminutową przerwę. Po niej gospodarze zrobili wszystko, by nie narażać się na wdychanie smrodu z rac. Przenieśli grę w pole karne "Jagi". Inna rzecz, że uprzejmość w kryciu zawodników Jagiellonii była olbrzymia. Nie uprzykrzali walki o wicemistrzostwo Lechowi. "Jaga" w całym meczu nie oddała celnego strzału!

Ataki poznaniaków, naszpikowanych młodzieżowcami, to była pomysłowość, lekkość, afirmacja młodości i piękna futbolu. Sporo zagrań na jeden kontakt, podań w trójkątach, prostopadłych zagrań, które przeszywały defensywę białostoczan. Dani Ramirez najpierw widzi to oczyma wyobraźni, a później jego magiczne dotknięcia otwierają drogę do bramki kolegom. Najpierw Pedrowi Tibie, który tylko zrobił zwód w prawy i huknął w prawy róg. Pani sędzia asystentka Paulina Baranowska dojrzała przez poracową mgłę spalonego. Sędziowie VAR naprawili jej błąd i uznali bramkę.

Poznańska lokomotywa potwierdziła, że jak się rozpędzi, to tylko biada rywalowi. W 13. min było już 2-0. Tym razem Ramirez rozwinął kontrę niesygnalizowanym podaniem w lewo, a Gytkjaer wykończył ją kopnięciem bez przyjęcia w prawy róg. W ten sposób Duńczyk żegnał się z fanami w wielką klasą. 23. trafieniem w sezonie.   Punktem zwrotnym w meczu mogła być 20. min, gdy do siatki trafił Jesus Imaz, po stracie Jakuba Modera i prostopadłym podaniu Tomasza Przikryla. Poznaniaków uratował VAR. Wideoweryfikacja dowiodła, że Hiszpan minimalnie spalił akcję.

Po trafieniu na 3-0 nie było już żadnych wątpliwości odnośnie tego, kto może wygrać to spotkanie. Pedro Tiba zaimponował piękną podcinką piłki, po której na czystą pozycję wyszedł Jakub Kamiński i uderzył obok bramkarza.

Siedem minut później "Jaga" leżała już całkowicie na łopatkach. Jej  16-letni bramkarz Xavier Dziekoński źle podał do Dawida Szymonowicza, lechici przejęli piłkę za sprawą presji Kamińskiego, Ramirez podał do Kamińskiego, który uderzył na bramkę. Dziekoński odbił piłkę i Gytkjera z bliska dopełnił formalności! Tak przypieczętował zdobycie tytułu króla strzelców. Gdy w 73. min zastąpił go Tomasz Szymczak owacjom nie było końca. Szkoda tylko, że Duńczyk zostanie kolejnym najlepszym snajperem PKO Ekstraklasy, który ją opuści tak szybko. Przecież zimą liga straciła Jarosława Niezgodę z Legii, który wówczas przodował na liście strzelców.

W drugiej połowie "Kolejorz" miał przewagę, jednak mają zwycięstwo w kieszeni nie forsował tempa i nie szczególnie dążył do podwyższenia jego rozmiarów. Cztery gole zaaplikował rywalowi w 39 minut i nie przeszkodziła w tym przerwa na rozrzedzenie dymu z rac.

37. kolejka PKO Ekstraklasy:

Lech Poznań - Jagiellonia Białystok 4-0 (4-0)

Bramki: 

1-0 Pedro Tiba (6. z podania Ramireza), 

2-0 Christian Gytkjaer (13. z podania Ramireza), 

3-0 Jakub Kamiński (31. z podania Tiby), 

4-0 Christian Gytkjaer (39. dobitka po strzale Kamińskiego).

Sędziował Paweł Raczkowski z Warszawy.

Lech Poznań: Karol Szymański - Robert Gumny, Lubomir Szatka, Dorde Crnomarković, Tymoteusz Puchacz - Jakub Kamiński (65. Michał Skóraś), Jakub Moder, Dani Ramirez, Pedro Tiba (61. Filip Marchwiński), Kamil Jóźwiak - Christian Gytkjaer (72. Filip Szymczak).

Jagiellonia Białystok: Xavier Dziekoński - Andrej Kadlec, Wojciech Błyszko, Dawid Szymonowicz, Bodvar Bodvarsson - Tomasz Przikryl (70. Bartosz Bida), Martin Pospiszil, Jesus Imaz, Taras Romanczuk, Maciej Makuszewski (46. Przemysław Mystkowski) - Jakov Puljić (46. Ariel Borysiuk).

Widzów: 8483. 

MiBi

Zobacz wyniki, terminarz, tabelę PKO Ekstraklasy



Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Christian Gytkjaer | Jakub Kamiński | Dani Ramirez

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje