Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Lech Poznań - Fiorentina. Jan Urban: Pierwszy mecz to była niespodzianka

Trener Lecha Poznań Jan Urban nie ukrywa, że w czwartkowym meczu Ligi Europejskiej to zespół Fiorentiny będą faworytem. Cieszy się natomiast, że jego piłkarze będą mogli liczyć na wsparcie kibiców.

Poznański klub długo walczył, by spotkanie z Fiorentiną - najatrakcyjniejszym rywalem w grupie - mogli obejrzeć kibice. UEFA za rasistowskie okrzyki sympatyków "Kolejorza" podczas meczu w Bazylei w eliminacjach Ligi Mistrzów ukarała Lecha zamknięciem stadionu na jedno spotkanie oraz grzywną 50 tysięcy euro. Klub się odwołał, a europejska federacja tydzień temu przychyliła się do tego wniosku.

"Cieszę się, że zagramy ten mecz z udziałem publiczności. Będzie na pewno wspaniała atmosfera, gdyż zanosiło się na spotkanie towarzyskie" - powiedział Urban na konferencji prasowej

Reklama

Do środy bilety kupiło ponad 20 tysięcy osób.

Pierwsze spotkanie we Florencji lechici sensacyjnie wygrali 2:1 i od tego momentu drużyna zaczęła notować coraz lepsze wyniki. Mistrz Polski ma realną szansę awansu do 1/16 finału - po trzech kolejkach z czterema punktami zajmuje drugą lokatę w grupie I.

"Przed pierwszym meczem z Fiorentiną większość ludzi skazywała nas na porażkę i nikt się nie spodziewał, że tam się przełamiemy. Od tamtej pory coś zapaliło, coś się ruszyło i trzeba podtrzymać to jak najdłużej. Czeka nas w czwartek równie ciężki mecz jak we Florencji. Ale też mamy swój plan na to spotkanie i będziemy starali się sprawić kolejną niespodziankę" - przyznał pomocnik Maciej Gajos, strzelec drugiego gola dla poznańskiej drużyny we Włoszech.

Mimo wygranej w pierwszym meczu, Urban uważa, że to rywale będą faworytem w Poznaniu.

"Pierwsze spotkanie we Florencji to była niespodzianka. Jeśli jutro wygramy, to też będzie niespodzianka. Gdybyśmy grali z nimi sześć spotkań w tych rozgrywkach, to w każdym z nich to Fiorentina będzie faworytem. Mój zespół natomiast uwierzył, że może powalczyć z nią jak równy z równym. Zwycięstwem we Włoszech dodaliśmy sobie otuchy i pewności, że Lech może wygrywać" - podkreślił Urban.

Szkoleniowiec bardzo chwalił lidera Serie A. Już wcześniej podkreślał, że dla wielu jego zawodników możliwość gry z tak renomowanym rywalem to niezwykle cenne doświadczenie.

"To będzie kolejny bagaż doświadczeń, które chłopaki mogą zdobywać z tak silnym zespołem. Niełatwo gra się z przeciwnikiem z takiej ligi. Są to drużyny bardzo dobrze poukładane pod względem taktycznym, choć grające może nie tak widowiskowo, jak ekipy z ligi angielskiej czy hiszpańskiej" - tłumaczył opiekun "Kolejorza".

Lech w ostatnim czasie poprawił grę w defensywie, ale nadal nie imponuje skutecznością. Urban zapewnił, że jego zespół wciąż pracuje nad poprawą obu tych elementów.

"Jeśli mówimy o grze defensywnej, to tylko uczyć się od włoskich drużyn, bo one radzą sobie w tym elemencie znakomicie. Fiorentina jest liderem włoskiej ekstraklasy, to znaczy, że w tym zespole wszystko świetnie funkcjonuje. Zarówno defensywa, jak i ofensywa" - podsumował trener.

Mecz Lecha z Fiorentiną rozegrany zostanie w czwartek o godz. 21.05. W drugim spotkaniu grupy I Belenenses Lizbona zmierzy się z FC Basel.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy