Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Lech Poznań. FC Basel da się pokonać, czyli pięć powodów do optymizmu

Kiedyś z FC Basel w barwach Wisły Kraków wygrał Dariusz Dudka. Darko Jevtić to wychowanek szwajcarskiego klubu, który gra dla Lecha i przed tym meczem był "szpiegiem". FC Basel jest w przebudowie, a jak z nim wygrać pokazała drużyna Daniela Dziwniela. Są więc powody do optymizmu przed batalią o Ligę Mistrzów!

Interia zaprasza na tekstową relację z meczu Interia zaprasza na tekstową relację z meczu Lech Poznań - FC Basel. Początek o 20.45! Tylko u nas możesz na żywo komentować!

Reklama

Tutaj znajdziesz relację na żywo na urządzenia mobilne

FC Basel to niewątpliwie bardzo wymagający przeciwnik. W losowaniu Lechowi Poznań nie sprzyjało szczęście, bo mógł trafić na zdecydowanie słabszego rywala. W zgodnej opinii ekspertów to Szwajcarzy będą faworytem dwumeczu, ale postanowiliśmy poszukać kilku pozytywów przed pierwszym spotkaniem. Lechu, piłkarzy z Bazylei nie można się bać!

Dziwniel i koledzy dali przykład

FC Basel nie jest maszynką do zdobywania punktów. To mocny, europejski zespół, który wygrywa w lidze szwajcarskiej, ale nie powala na kolana. Wydaje się, że przy tak dużym budżecie i takim składzie ligę powinien dominować i wygrywać w cuglach.

Tak jednak nie było w poprzednim sezonie. W Szwajcarii występuje jedynie 10 zespołów, więc w sezonie jest 36 meczów. Z każdym rywalem Basel mierzy się więc po cztery razy. I nikt tej drużyny się nie boi. Każdy z dziewięciu pozostałych zespołów strzelił im gola.

W poprzednim sezonie piłkarze Basel chodzili "jak w szwajcarskim zegarku", a mimo to kilka razy powinęła im się noga. Trener Paulo Souza wypracował schematy, które doskonale spisywały się w grze ofensywnej, ale zawodziły w defensywie. Właśnie przez to jego piłkarze, choć zostali mistrzami Szwajcarii, nie wygrali w 12 ligowych meczach.

- Można im strzelić gola i wygrać - ocenia Daniel Dziwniel, który jest jedynym polskim piłkarzem występującym na szwajcarskich boiskach. I wie co mówi, bo jego St. Gallen w minionych rozgrywkach tylko raz przegrał z Basel. Dwukrotnie natomiast wygrał i raz zremisował.

Wyrwane zęby trzonowe

Schematy Souzy doskonale się sprawdzały, ale szkoleniowca nie ma już jednak w Bazylei. Nowy trener Urs Fischer ma niewiele czasu, by zmienić oblicze zespołu. Szwajcarskie media sugerowały, że to szkoleniowiec, który w większym stopniu zwróci uwagę na grę w obronie, ale na razie nie mógł wypracować nowych rozwiązań.

Basel w meczu z Lechem będzie więc starało się grać tak, jak za czasów Souzy. Nie oznacza to jednak, że im się to uda. W drużynie nie będzie bowiem pięciu podstawowych piłkarzy ze starcia z FC Porto w 1/16 Ligi Mistrzów poprzedniej edycji.

Fabian Schaer, Fabian Frei, Marco Streller odeszli z klubu, a w ich miejsce sprowadzono Zdravko Kuzmanovicia i Marca Janko. Pierwszy w przeszłości grał już w Bazylei i był liderem drugiej linii. Drugi ostatnio występował w Australii, gdzie sięgnął po koronę króla strzelców. Nie jest jednak pewne, że wystąpi, bo w ostatnim meczu ligowym usiadł na ławce, a pewne miejsce w ataku ma największa gwiazda drużyny - Breel Embolo, którym interesuje się pół piłkarskiej Europy.

W dodatku do Poznania nie przyleciał znany z występów m.in. w Interze Mediolan Walter Samuel, który pauzuje za kartki. Poza tym kontuzjowani są Derlis Gonzalez, Yoichiro Kakitani i Iwan Iwanow. To ważni piłkarze w kadrze Basel.

Znów ta rotacja

Inna sprawa, że w dwóch meczach ligowych Fischer zastosował dużą rotację. W tych spotkaniach zagrały niemal dwie różne jedenastki. Szkoleniowiec chce, by jego podopieczni byli wypoczęci na pojedynek z poznaniakami. Polskie kluby doskonale znają jednak problem rotacji.

W ubiegłym roku zarzucano Henningowi Bergowi, że zbyt bardzo rotuje składem. Takie zabiegi często kończyły się dla niego porażkami i być może także dlatego Legia w końcówce sezonu była jednak słabsza od grającego żelazną jedenastką przez cały rok Lecha i przegrała walkę o mistrzostwo Polski.

Tymczasem przed meczami z Omonią Nikozja rotację stosował też Michał Probierz. Jagiellonia miała być w tych meczach wypoczęta, ale prezentowała się słabiej od rywali i odpadła. Czy zabiegi Fischera okażą się skuteczne?

Dudka wie jak pokonać Basel

Doświadczony zawodnik latem przyszedł do Lecha i nie tylko wniósł sporo uśmiechu do szatni, ale także służy młodszym kolegom radą. Nikt bowiem poza nim nie grał w Lidze Mistrzów.

W dodatku przed wyjazdem Dudki do Francji, zawodnik grał w Wiśle Kraków i w 2006 roku miał już okazję zmierzyć się z FC Basel. Było to w fazie grupowej ówczesnego Pucharu UEFA. Krakowianie po dwóch golach Pawła Brożka i jednym Jeana Paulisty wygrali 3-1, a 90 minut na boisku spędził Dudka.

Doświadczony piłkarz być może pamięta z tego meczu jednego gracza, który może wystąpić też w środę. Zdravko Kuzmanović grał bowiem pod Wawelem do 82. minuty.

Szpieg w "Kolejorzu"

Darko Jevtić urodził się w Bazylei, przeszedł wszystkie stopnie wtajemniczenia w najlepszym szwajcarskim klubie i... odszedł do Lecha. Najpierw został wypożyczony, bo w zespole mistrza Szwajcarii wiązano z nim duże nadzieje, a później ostatecznie przeniósł się do Polski, bo wygasł jego kontrakt z FC Basel.

Piłkarz przekonuje, że w Poznaniu czuje się jak w domu. Nikt tak jak on nie zna drużyny z Bazylei i na pewno dla Macieja Skorży będzie kimś w rodzaju szpiega, który podpowie, na co zwrócić szczególną uwagę.

A co już teraz o FC Basel mówi Jevtić?

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | FC Basel

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje