Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Lech Poznań. Darko Jevtić dementuje plotki o zainteresowaniu Crvenej Zvezdy Belgrad

- Nie ma o czym gadać - tak lider Lecha Poznań Darko Jevtić komentuje doniesienia z Serbii, że Crvena Zvezda Belgrad może być zainteresowana sprowadzeniem go. Trener Nenad Bjelica zaprosił jednak swojego pomocnika na rozmowę jeszcze przed rozpoczęciem środowego treningu.

Wyniki, terminarz, strzelcy i tabela Ekstraklasy

Serbskie media, a zaraz za nimi polskie, podały informację, że Crvena Zvezda jest zainteresowana pozyskaniem Jevticia, który ma obywatelstwo szwajcarskie, ale pochodzenie serbskie. Sam, jako dziecko, kibicował też Crvenej Zveździe. Transfer wydaje się jednak wielce wątpliwy, bo mistrz Serbii nie jest krezusem, jak choćby dekadę temu. Na dodatek Jevtić przed końcem ostatniego sezonu, przedłużył kontrakt z Lechem do czerwca 2020 roku. "Kolejorz" nie chce pozbywać się tego zawodnika, a już na pewno nie za mniej niż trzy miliony euro.

Reklama

- Czytałem te doniesienia, słyszałem, wielu znajomych dzwoniło i pytało. Tak, mam już tam kontrakt... Ale poważnie - nie ma o czym gadać - mówi zakłopotany Jevtić, który pojawił się w środę rano na spotkaniu z dziennikarzami. Po chwili rozmowy szybko jednak uciekł, bo o rozmowę poprosił go trener Nenad Bjelica.

Szwajcar ma poprowadzić Lecha do zwycięstwa w sobotnim spotkaniu z Sandecją Nowy Sącz. Jevtić nie wystąpił w pierwszym meczu tych drużyn, które zakończyło się w Poznaniu remisem 0-0, bo pauzował za czerwoną kartkę z poprzedniego sezonu. - Możliwe, że oni znów zagrają defensywnie, jak w lipcu. My musimy jednak skupić się na sobie i coś poprawić. Ostatnio też dobrze graliśmy, ale punktów z tego brakowało. Te punkty muszą wrócić - ocenił pomocnik Lecha.

Aby poćwiczyć strzelanie, poznaniacy rozegrali mecz sparingowy z IV-ligową Tarnovią Tarnowo Podgórne, w której występują m.in. byli lechici: Błażej Telichowski, Marcin Kikut, Bartosz Ślusarski czy Zbigniew Zakrzewski. Lech wygrał 7-0, a aż cztery gole strzelił Nicki Bille.

- Może to będzie impulsem. Na pewno jest fajną sprawą dla Nickiego, bo on chyba długo już nic nie strzelił, a teraz pokazał się z dobrej strony. Mam nadzieję, że będziemy skuteczniejsi w lidze, bo to piąte miejsce nam nie odpowiada. Może z Górnikiem zasłużenie przegraliśmy, ale w innych meczach byliśmy lepsi, a traciliśmy punkty. Nie chcemy szukać żadnych alibi, ale wygrać kilka razy i tę lokatę poprawić - mówi Jevtić.

Lech do Niecieczy wyjedzie w piątek, już raz w tym sezonie tam wygrał. - Podróż mnie nie zmęczy, przyzwyczaiłem się do takich wyjazdów. Jak trasa jest krótsza niż trzy godziny, to jestem zaskoczony. Odległość nie ma znaczenia - kończy pomocnik Lecha.

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje