Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (29 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Wisła Kraków (25 pkt.)

Lech Poznań chciał Ricarda Grigore z Rumunii, ale nie wiedział z kim rozmawiać

21-letni rumuński obrońca Ricardo Grigore miał trafić do Lecha Poznań, ale rozmowy zostały przerwane. Poznański klub nie zdołał bowiem ustalić, kto tak naprawdę odpowiada za ten transfer w klubie Dinamo Bukareszt. I wziął Antonio Milicia.

Ricardo Grigore z Dinama Bukareszt zainteresował Lecha Poznań i w jego sprawie prowadzone były nawet wstępne rozmowy. Polski klub zaoferował Rumunom pół miliona euro. Jak donosi rumuński serwis prosport.com, to ważna kwota w obecnej sytuacji Dinama. Do transferu obrońcy jednak nie doszło, a powodem były kwestie proceduralne.

Lech Poznań w kolejce po Ricardo Grigore

Reklama

Kontrakt piłkarza obowiązuje aż do 2024 roku, a Ricardo Grigore to utalentowany reprezentant Rumunii w kategoriach wiekowych od lat 17 do 21. Dlatego trzeba go kupić i Lech był skłonny to zrobić. Zdaniem Rumunów, wycofał się, gdyż nie było wiadomo, kto ma mandat do prowadzenia rozmów w sprawie transferu - w 2013 roku klub kupił Ionut Negoiță, ale wkrótce potem Dinamo Bukareszt ogłosiło upadłość. Klub w sierpniu 2020 roku został więc sprzedany hiszpańskiej firmie Benel International SA, reprezentowanej przez Pablo Cortacero. Ponieważ pieniądze do rumuńskiego klubu nie napływają, za utrzymanie Dinama przy życiu wzięło się stowarzyszenie kibiców DDB. I to oni wypłacili pensję obrońcy Ricardo Grigore.

Zobacz Interia Sport w nowej odsłonie

Sprawdź!

Sprawy właścicielskie w Dinamie Bukareszt są na tyle skomplikowane, że chociaż Lech obserwował Rumuna od września i to dość intensywnie, do transferu nie doszło. Środek obrony w Kolejorzu wzmocnili Bartosz Salamon i Antonio Milić. Być może do transferu Ricarda Grigore dojdzie jednak w przyszłości.

Lech Poznań już wcześniej transferował graczy rumuńskich, ale do tej pory nie były to udane zakupy. Bramkarz Emilian Dolha szybko opuścił Lecha po serii wpadek, a Mihai Radut miał być gwiazdą Lecha, ale mocno krytykowany przez kibiców, opuścił go po rozwiązaniu kontraktu w ramach letniej czystki 2019 roku. Należał do tzw. X-menów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama