Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (19 pkt.)
  • 2 .Górnik Zabrze (16 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (14 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (14 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (13 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 7 .Legia Warszawa (13 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (11 pkt.)

Lech Poznań chce zawieszenia kary. PZPN się ugnie?

Czy kibice Lecha Poznań będą mogli zobaczyć na żywo półfinałowy mecz w Pucharze Polski z Pogonią Szczecin, a później, w przypadku ewentualnego awansu, legalnie kupić bilety na finał? Taką nadzieję ma prezes "Kolejorza" Karol Klimczak, który pojechał do Warszawy argumentować wniosek klubu o zawieszenie kary za rzucanie rac na murawę podczas zeszłorocznego finału PP.

W ostatnim kwadransie ubiegłorocznego finału na Stadionie Narodowym kibice Lecha kilka razy przerywali spotkanie z Legią, gdy ich klub już przegrywał 0-1. Na murawę leciały race, jedna trafiła nawet w nogę bramkarza Legii Arkadiusza Malarza. Sędzia Szymon Marciniak miał podstawy, aby zakończyć spotkanie przed czasem, ale zdołał je jednak dokończyć.

Reklama

Kary na Lecha posypały się później, a Rzecznik Ochrony Prawa Związkowego Krzysztof Malinowski wnioskował nawet o wykluczenie klubu z całej edycji 2016/2017. Tak się jednak nie stało, choć Lech mocno dostał po kieszeni. Musiał zapłacić 250 tys. zł kary, a dodatkowo został pozbawiony wpływów ze spotkań organizowanych na swoim stadionie.

Pojedynek w ćwierćfinale z Wisłą Kraków odbył się bez kibiców, którzy nie mogą też jeździć na wyjazdowe mecze w tej edycji. Formalnie nie było więc ich w Bielsku-Białej, Chorzowie i Krakowie. Pytanie, co się stanie z dwumeczem z Pogonią Szczecin w półfinale? Lech poprosił o anulowanie kary lub przynajmniej jej zawieszenie.

- Ponieśliśmy już dotkliwą karę, teraz chcemy, by sympatycy "Kolejorza" mogli go ponownie wspierać w istotnym momencie. To, jak ważny w regionie jest Lech, widać było po trybunach w miniony piątek, gdy przy odczuwalnej temperaturze rzędu -18 stopni Celsjusza drużynę wsparło ponad 10 tysięcy kibiców. Wielkie dzięki dla nich za to, że przyszli i byli z nami - mówi prezes Lecha Karol Klimczak, który razem z prezesem Stowarzyszenia Kibiców Lecha Poznań Radosławem Majchrzakiem oraz prawnikiem Pawłem Kokotem pojechał na spotkanie z członkami Najwyższej Komisji Odwoławczej. Atutem Lecha jest to, że od czasu zeszłorocznego finału Pucharu Polski z jego kibicami nie było większych problemów.

W półfinale Pucharu Polski Lech zagra z Pogonią Szczecin - najpierw w środę 1 kwietnia przy Bułgarskiej, a następnie w rewanżu 4 lub 5 kwietnia w Szczecinie. Zakaz PZPN teoretycznie dotyczy także finałowego starcia na Stadionie Narodowym w Warszawie (2 maja), ale jeśli w drugiej parze Arka Gdynia okaże się lepsza od Wigier Suwałki, kibice "Kolejorza" nie będą mieli problemów z kupnem biletów. Przyjaźnią się bowiem z fanami klubu z Gdyni.

Decyzja NKO być może zapadnie jeszcze dziś.

Andrzej Grupa

Puchar Polski: wyniki, strzelcy, terminarz

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama