Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Lech Poznań chce się odegrać za Szczecin

Cztery zmiany w składzie i atak od pierwszej minuty - odmieniony Lech chce zmazać plamę ze Szczecina, a rywal do tego jest wymarzony. W trzech poprzednich ligowych meczach z Piastem Gliwice "Kolejorz" zdobył po dziewięć punktów i bramek, rywal - żadnej.

Po kompromitującej wpadce w Szczecinie (1-5 z Pogonią) na głowy trenera i piłkarzy Lecha Poznań spadła fala krytyki. Wśród jej adresatów powinni być też właściciele i szefowie klubu, który ciągle jest osłabiany, choć prezes Karol Klimczak zaskakująco twierdzi, że "Lech ma prawdopodobnie najmocniejszy skład w Polsce". Pogoń obnażyła sytuację kadrową zespołu, który po wyjęciu z niego trzech ogniw prawie nie istniał.

W Lechu można spodziewać się aż czterech zmian: do składu wrócą pauzujący ostatnio za żółte kartki: Łukasz Teodorczyk (za Daylona Claasena, do pomocy przesunięty zostanie Kasper Hamalainen), Karol Linetty (za Dimitrije Injaca) i Barry Douglas (za Luisa Henriqueza), a Manuel Arboleda zmieni Huberta Wołąkiewicza. Ten ostatni popełniał błędy przy wszystkich pięciu golach rywali, a do tego zobaczył czwartą żółtą kartkę.

Reklama

Możliwe, że trener Mariusz Rumak dokona jeszcze jednej roszady i na prawej obronie zamiast Tomasza Kędziory kibice zobaczą Mateusza Możdżenia. - Trudno spodziewać się, by w sytuacji, gdy zespół przegrywa 1-5 i traci cztery bramki w pół godziny, mogło na niego spaść coś innego niż krytyka. To jest wpisane w zawód, także trenera. Nie chcę za dużo mówić, pokażemy w sobotę o godz. 18.30, czy ten zespół ma charakter, charyzmę, dynamikę i świeżość. Będziemy przemawiać boiskiem - mówi Rumak.

Zastrzega, że jego zespół ruszy od początku do ataku, ale zrobi to z głową. Rywal wydaje się wymarzony. W poprzednim sezonie Lech pokonał Piasta 4-0 i 3-0, jesienią łatwo ograł go na wyjeździe 2-0 po dwóch trafieniach Teodorczyka. Gliwiczanie, choć wciąż mają prawo marzyć o miejscu w czołowej ósemce, znacznie się od tego oddalili. Nie wygrali już pięciu meczów z rzędu, do ósmej Lechii Gdańsk tracą trzy punkty.

- Mecz z Pogonią dokładnie pokazał im, jak grać z Lechem, ale my też jesteśmy już po analizie tego spotkania - uważa Rumak. W spotkaniu z Pogonią Lech miał problemy na bokach - obrońcy "Portowców" często tamtędy atakowali, poznaniacy nie potrafili się asekurować. Po dośrodkowaniach z bocznych sektorów boiska padła większość bramek. Do tego Lech miał problemy w ataku, szczególnie w pierwszej połowie.

Nie wypalił pomysł z Kasperem Hamalainenem jako napastnikiem, bo Fin miał niewielkie wsparcie ze strony reprezentanta RPA Daylona Claasena. - Kasper miał w pierwszej połowie tylko 13 kontaktów z piłką. Często cofał się po piłkę, bo Daylon grał bardzo głęboko. W ostatnim sparingu przed sezonem z Dolcanem wyglądało to dobrze i dało sygnał na pierwsze spotkania ligowe - tłumaczy Rumak. Teraz jednak trener Lecha musi dokonać zmiany, bo gra Lecha lepiej wygląda z klasycznym napastnikiem: Teodorczykiem lub Dawidem Kownackim.

Piast zagra w Poznaniu osłabiony - czwartą żółtą kartkę w poprzedniej kolejce zobaczył najlepszy ostatnio obrońca tej drużyny Mateusz Matras. Piłkarz ten ma pecha do meczów z Lechem - z powodu kartek lub kontuzji opuścił oba pojedynki z "Kolejorzem" w poprzednim sezonie.

Początek meczu Lech - Piast - w sobotę o godz. 18.30

Autor: Andrzej Grupa

Ekstraklasa: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama