Reklama

Reklama

  • 1 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 3 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 5 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 6 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 7 .Cracovia (1 pkt.)
  • 8 .Górnik Łęczna (1 pkt.)

Lech Poznań. Carlos Mane nie będzie kozakiem za Damiana Kądziora

Portugalski piłkarz Carlos Mane przejdzie do tureckiego klubu Kayserispor, który zaproponował mu wynagrodzenie poza zasięgiem Lecha Poznań. Poznański klub na skrzydło musi znaleźć kogo innego.

Do pierwszego meczu z Radomiakiem Radom zostały trzy dni, a skrzydła Lecha Poznań nie zostały wzmocnione. Upadł temat transferu Damiana Kądziora, do którego Lech przez ponad miesiąc nie zdołał się przekonać. Były reprezentant Polski podpisał umowę z Piastem Gliwice, który - jak przyznał - był najbardziej konkretny i sprawę pozyskania tego zawodnika z CD Eibar załatwił w dwa dni. Co do Lecha, jak wspominał Damian Kądzior, były jedynie mało konkretne zapytania i sondowanie. Do momentu, w których można by mówić, że transfer był blisko, nie doszło.

Jak usłyszeliśmy przy Bułgarskiej, Kolejorz ma inne opcje, które uważa za lepsze. To gracze zagraniczni, ale nie wiadomo, czy i kiedy uda się ich sprowadzić. Czas nagli, bo sezon za chwilę rusza, a jest to sezon wyjątkowy i związany z obchodami 100-lecia klubu.

Reklama

Najnowsze informacje z Igrzysk Olimpijskich - Sprawdź

Lech Poznań nie pozyska Carlosa Mane

Lech interesuje się kilkoma skrzydłowymi, jednym z nich był Portugalczyk Carlos Mane - były zawodnik lizbońskiego Sportingu, a obecnie Rio Ave. Był do kupienia za kwotę nieco ponad 1 mln euro i według wszelkich doniesień, ma trafić do tureckiego klubu Kayserispor. Tego samego, który niedawno wypożyczył z Lecha chorwackiego gracza Karlo Muhara. Wywodzący się z gwinei Bissau piłkarz Rio Ave ma tam zarabiać krocie, dwukrotnie więcej niż zarabiają najdrożsi piłkarze poznańskiego klubu.

A zatem to nie Carlos Mane będzie kozakiem lepszym od Damiana Kądziora, który ma wzmocnić siłę ofensywną Lecha na skrzydłach. To one w sporej mierze zawiodły w poprzednim sezonie, zwłaszcza wiosną. Do tej pory Lech sprowadził nowego prawego obrońcę Joela Pereirę, lewego obrońcę Barry Douglasa, pomocnika Radosława Murawskiego i napastnika Artura Sobiecha. Planował sześć transferów, więc na tym zapewne nie koniec. W tym gronie raczej nie będzie nowego bramkarza - poznańskiej bramki strzec będą Mickey van der Hart i Filip Bednarek, ze wskazaniem trenera nieoczekiwanie na tego drugiego.

Rana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje