Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

​Lech Poznań - Benfica 2-4 w 1. kolejce Ligi Europy

"Kolejorz" imponował niezłomnością i uporem w odrabianiu strat w starciu z rywalem z zupełnie innej półki sportowej. Starczyło na honorową porażkę 2-4. Gdyby więcej precyzji miał np. Nika Kaczarawa Lech mógłby się cieszyć z remisu. Bohaterem meczu był zdobywca hat-tricka Darwin Nunez.

Zapis pasjonującej relacji na żywo z meczu Lech - Benfica! Kliknij tutaj!

Reklama

Za trio napastników: Everton - Darwin Nunez - Luca Waldschmidt Benfica zapłaciła ostatnio 59 mln euro, za stopera Nicolasa Otamendiego - 15 mln euro. To kwoty niebotyczne, w naszych warunkach nieosiągalne. Dość podkreślić, że cała PKO Ekstraklasa wydała w tym sezonie na transfery raptem 4 mln euro, a najwyższy zakup należy do Lecha, który za Jana Sykorę wydał ponad 700 tys. euro.

Benficja może szastać na rynku transferowym, bo najpierw na nim znacznie więcej inkasuje, znakomicie wprowadzając młodzież i promując piłkarzy. Podobną drogą idzie "Kolejorz", tyle że ma tego pecha, iż w oknie wystawowym, jakim jest PKO Ekstraklasa rekordową ceną jest 10 mln euro, jakie właśnie Lech uzyskał za Jakuba Modera. Dla porównania, Benfica za Rubena Diasa od Manchesteru City uzyskała ostatnio 68 mln euro.

Liga Europy
2020-10-22 18:55 | Stadion: INEA stadion | Arbiter: Nikola Dabanović

STATYSTYKI

Lech Poznań
SL Benfica Lizbona
2
4
Posiadanie piłki
47,7%
52,3%
Strzały
17
14
Strzały na bramkę
11
11
Rzuty rożne
5
10
Faule
11
9
Spalone
4
1

W przychodach z transferów i wydatkach na nie, a także w budżetach obu klubów istnieje przepaść. Piłkarze Dariusza Żurawia w sporej mierze potrafili ją zasypać na boisku w czwartkowy wieczór. Braki w technice, szybkości, do wyselekcjonowanych za grube miliony rywali, nadrabiali polotem, sercem do ofensywnej gry, radością czerpaną z niej i taktyką. Dlatego zawody skończyły się ciasnym wynikiem, a nie pogromem.

Początek nie był wymarzony

Początek meczu nie ułożył się po myśli "Kolejorza". W 7. min Filip Bednarek nie zdecydował się wyjść do prostopadłego podania w pole karne, więc dobiegł do piłki Luca Waldschmidt. Reprezentant Niemiec z linii końcowe chciał wycofać do Nuneza, ale przypadkowo piłkę dotknął ręką Tomasz Dejewski. Ewidentny rzut karny. Z 11 m w prawy róg kopnął Pizzi i Bednarek nie miał szans. Poznaniacy musieli odrabiać stratę i w tym spisali się na medal. Po sześciu minutach dogonili rywala, a nawet w kontrze go przegonili!

To była piękna kontra "Kolejorza", przeprowadzona w okresie, gdy coraz mocniej przeważała Benfica. Jakub Moder podał prostopadle do rozpędzonego Alana Czerwińskiego, całe szczęście piłki wcześniej nie dotknął Michał Skóraś, bo tym spaliłby akcję. Alan wpadł w pole karne niczym rasowy napastnik, ale dograł przed bramkę niczym klasyczny rozgrywający. Mikael Ishak miał najłatwiejsze zadanie w życiu - z bliska ulokować piłkę w siatce.

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Benfica | Pedro Tiba | liga europy | Darwin Nunez

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje