Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (22 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (17 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 5 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

Lech Poznań - Benfica 2-4. Puchacz: Vertonghen przyznał, że powinien zobaczyć czerwoną kartkę

- Vertonghen powiedział, że ma szczęście, że sędzia tego nie widział, bo to jest czerwona kartka - powiedział po meczu z Benficą (2-4) kapitan Lecha Poznań Tymoteusz Puchacz. Odniósł się do sytuacji, gdy Belg mógł wylecieć z boiska za faul na Michale Skórasiu.

Lech przegrał z Benficą 2-4, ale może być zadowolony ze swojej postawy. "Kolejorz" pokazał ofensywny futbol i do końca walczył o dobry rezultat, psując faworytom sporo krwi.

Reklama

Mecz mógł potoczyć się inaczej, gdyby sędzia odgwizdał faul Jana Vertonghena na Michale Skórasiu, który na początku drugiej połowy wychodził na czystą pozycję. Zdaniem Puchacza, belgijski obrońca przyznał, że faulował skrzydłowego Lecha.

- Teraz jest po meczu, ale siedzi nam w głowie sytuacja z początku drugiej połowy, gdy "Skóra" był faulowany przez Vertonghena. Sam Vertonghen powiedział nam, że ma szczęście, że sędzia tego nie widział, bo to jest czerwona kartka - mówił po meczu rozżalony Puchacz przed kamerami TVP Sport.

Słowa Puchacza potwierdził później napastnik Lecha Mikael Ishak, strzelec dwóch bramek dla "Kolejorza".

Kapitan Lecha był zadowolony z postawy zespołu, ale jednocześnie żałował utraty punktów.

- Mamy sporo niedosytu. To był dobry mecz, padło sporo bramek. Przyjechała do nas sama Benfica i grała na czas, bo przy 2-3 stwarzaliśmy sobie sytuacje. Stwarzaliśmy je, bo dobrze graliśmy w piłkę. Jestem dumny z drużyny. Naszym kibicom mogło się to podobać - powiedział lewy obrońca.

Czego zabrakło zatem Lechowi?

- Zabrakło nam jakości. Trzeba oddać szacunek Benfice. Byli lepszą drużyną, mają piłkarzy klasy światowej. Latem wydali 100 mln euro na transfery. Mimo tego tworzyliśmy sobie sytuacje - zaznaczał Puchacz.
 
- Mamy przed sobą kolejne mecze ze Standardem, Rangersami. Pokażemy w nich ofensywną piłkę - zapewnił.


WG

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Tymoteusz Puchacz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje