Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Lech Poznań. Będą jeszcze wzmocnienia

Dani Ramirez, który w czwartek zostanie zawodnikiem Lecha Poznań, nie będzie jedynym wzmocnieniem "Kolejorza" na rundę wiosenną. Do soboty w klubie powinien pojawić się prawy obrońca, a w przyszłym tygodniu - także napastnik. I wszystko wskazuje na to, że tym obrońcą nie będzie Alan Czerwiński. - Niestety, ambicje niektórych ludzi w Lubinie są jakby wyżej niż racjonalne myślenie. W tej sprawie nie ma wygranych, są sami przegrani - mówi trener Lecha Dariusz Żuraw.

Tuż przed startem rundy wiosennej kadrowa sytuacja Lecha jest kiepska. "Kolejorz" sprzedał lub wypożyczył Darko Jevticia, Joao Amarala i Tymoteusza Klupsia, kontuzjowani są: Robert Gumny, Tomasz Cywka, Paweł Tomczyk i Michał Skóraś. Ten ostatni jest jedynym "nowym" graczem Lecha - klub skrócił jego wypożyczenie do Rakowa Częstochowa. W czwartek zawodnikiem poznańskiej drużyny zostanie ostatecznie Dani Ramirez, ale Hiszpan i tak nie zagra w sobotę - pauzuje za żółte kartki. Będzie mógł wystąpić w niedzielnym sparingu z Błękitnymi Stargard, który został jednak zamknięty dla mediów i widzów.

Reklama

- Chcemy w spokoju przygotować się do kolejnego spotkania i liczę, że zagra wówczas dwóch nowych piłkarzy. Będziemy mogli przećwiczyć pewne kwestie - tłumaczy trener Lecha Dariusz Żuraw. Jednym nowym zawodnikiem będzie Ramirez, drugim zaś - prawy obrońca. Niekoniecznie jednak Alan Czerwiński, z którym Lech podpisał kontrakt obowiązujący od 1 lipca, ale którego nie może wykupić z Zagłębia Lubin. Klub z Dolnego Śląska, słowami jego prezesa Artura Jankowskiego, oczekuje zapłaty w wysokości 700 tys. euro, Lech może przeznaczyć połowę tej kwoty lub minimalnie więcej. Na swoją ostatnią ofertę przez kilkanaście dni nie dostał odpowiedzi.

- Jest to bardzo trudna sytuacja, szczególnie dla Alana. To piłkarz, który głową już jest w Poznaniu, bardzo chce do nas przyjść, ale niestety ambicje niektórych ludzi w Lubinie są jakby wyżej niż racjonalne myślenie. Nie mamy na to wpływu. Zrobiliśmy i dalej robimy wszystko, aby Alana pozyskać, ale mamy też drugi wariant. Liczymy się z tym, że zaczynają się rozgrywki i jeśli sytuacja nie wyjaśni się w kilka godzin, to wdrożymy plan B i pozyskamy innego prawego obrońcę. Nie jest to łatwa sytuacja, wszyscy w Lubinie wiedzą, że on chce do nas przyjść. Także niełatwa dla trenera Zagłębie. Bo ja dobrze wiem, że Zagłębie ma już jego następcę, ale ambicje niektórych ludzi powodują, że transakcja nie dochodzi do skutku. Nie ma tu wygranych, są sami przegrani - opowiada zdenerwowany Żuraw, który nazwisko nowego prawego obrońcy chce ogłosić w piątek lub w sobotę. Według ukraińskich dziennikarzy, może to być 29-letni Bohdan Butko, prawy obrońca Szachtara Donieck, który od dłuższego czasu nie ma miejsca w składzie niedawnego uczestnika Ligi Mistrzów. To również 32-krotny reprezentant Ukrainy, który grał na Euro 2012 i Euro 2016 (w tym przeciwko Polsce).

Wkrótce Lech planuje też pozyskanie napastnika, gdyż Christian Gytkjaer wciąż nie ma konkurenta. Lech nie chce już Timura Żamaletdinowa, a Paweł Tomczyk jest kontuzjowany. Zresztą gdyby nie był kontuzjowany, "Kolejorz" chciał go wypożyczyć. - Paweł miał słabszy okres, powiedziałem mu to w cztery oczy. Po dobrym meczu z Jagiellonią przytrafiła mu się kontuzja i potem ciężko już mu było wrócić do wcześniejszej dyspozycji. Dla niego najlepsze jest to, by mógł grać. Czy uda się go wypożyczyć, tego nie wiem - wszystko zależy od stanu zdrowia i decyzji lekarzy. Dowiemy się w przyszłym tygodniu - mówi Żuraw. W czwartek Tomczyk przyszedł na stadion z ręką ta temblaku.

Mimo osłabień i - na razie - braku większych wzmocnień, trener Lecha uważa, że jego drużyna wcale nie musi być słabsza niż jesienią. - Jeśli dojdą do nas piłkarze, o których mówimy, a także na pozycje, na które chcemy, to ta kadra słabsza nie będzie - zapewnia Żuraw.

Pierwszy test siły Lecha - w sobotę o godz. 17, gdy przy Bułgarskiej jego rywalem będzie Raków Częstochowa.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę PKO Ekstraklasy

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy