Reklama

Reklama

Lech Poznań - Arka Gdynia 1-0. Smółka: Wyjdziemy z tego

Osiem ligowych spotkań bez zwycięstwa, cztery kolejne porażki - zamiast bić się o grupę mistrzowską, Arka Gdynia może mieć problem z utrzymaniem się w Ekstraklasie. - Jestem przekonany, że z tego wyjdziemy, będziemy punktować w tej lidze i dawać miłe chwile naszym kibicom - mówił po przegranym spotkaniu w Poznaniu 0-1 trener Arki Gdynia Zbigniew Smółka.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Arka przegrała z Lechem 0-1 i ma już tylko dwa punkty przewagi nad przedostatnią Wisłą Płock. W perspektywie zaś - mecz z Legią Warszawa i wyjazd do Zagłębia Lubin. - Mam pełne przekonanie, że to zwycięstwo nie było przez Lecha odniesione tak łatwo, jak się mogło wydawać. Trochę nerwowo weszliśmy w ten mecz, ale to normalne w naszej sytuacji. Wierzę w ten zespół, potrzebujemy punktów, a jeżeli te punkty przyjdą, to przyjdzie i spokój. A jak przyjdzie spokój, to będzie i łatwiej o finalizację akcji. Jeżeli przy Bułgarskiej potrafimy stworzyć 4-5 sytuacji, które można zamienić na bramki, to mocno to buduje - mówił trener Arki, którego zdaniem Arka momentami prezentowała dobry futbol.

Reklama

Pytanie, jak mocna będzie pozycja w klubie szkoleniowca Arki, bo jego zespół przegrał w tym roku wszystkie cztery spotkania. Smółka jest przekonany, że ten zły trend uda się odwrócić.

- Jestem przekonany, że z tego wyjdziemy, będziemy punktować w tej lidze i dawać miłe chwile naszym kibicom, których bardzo zawodzimy. Myślę, że idziemy w dobrym kierunku i nadal koncentrujemy się na pracy. Jak przyjdzie spokój, przyjdzie wiara, to będziemy mogli spłatać figla najlepszym w tej lidze. Obiecuję kibicom, że ta drużyna da im jeszcze dużo radości, a w tej lidze nie należy się bać nikogo i trzeba grać ofensywnie - mówił Smółka, którego zespół jednak w Poznaniu zbyt ofensywnie się nie prezentował.

Trener Arki ocenił także postawę nowych piłkarzy, którzy dostali szansę debiutu w Ekstraklasie (Marko Vejinović), pierwszy raz zagrali od początku (Michael Olczyk) lub wrócili po dłuższej przerwie (Christian Maghoma).

- U Michała Olczyka może się podobać przygotowanie motoryczne i dynamika, a to chłopak zapomniany w Polsce. Dzisiaj wypełnił zadanie i dał mi dużo do myślenia. Chris Maghoma miał pozytywny występ, poza jednym błędem, gdy był za daleko Gytkjaera. Za to Marko stanowi dużą jakość i jak zrozumie się z zespołem, to bardzo nam się przyda. Daje dużo spokoju i pewności siebie. Moim zdaniem to piłkarz z innej bajki i oby to się potwierdziło - ocenił Zbigniew Smółka.

Andrzej Grupa

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama