Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (21 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Jagiellonia Białystok (15 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (13 pkt.)

Lech - Miedź 2-1. Problemy Lecha z wejściem w mecz już rozwiązane?

Dzięki zwycięstwu nad Miedzią Legnica (2-1) Lech Poznań nie stracił po raz kolejny dystansu do czołówki, a do niektórych drużyn odrobił nawet część strat. - Przede wszystkim chcieliśmy wygrać i o tym też wiedzieli gracze. A na odprawie mówiłem im, że powinniśmy też zagrać dobrze, bo tego w ostatnim czasie brakowało. I się udało - podsumował spotkanie trener Lecha Ivan Djurdjević.

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Zdaniem serbskiego trenera Lecha jego zespół zagrał w niedzielę bardzo dobrze, choć z tym stwierdzeniem można polemizować. Owszem, Lech grał bardzo dobrze, ale w pierwszej połowie.

- Dziś bardzo szybko padła pierwsza bramka dla nas, a w ostatnim czasie mój zespół miał problem z wejściem w meczu. Ten gol nam pomógł. Chcieliśmy kontrolować spotkanie, mieliśmy inicjatywę, a Miedź nie prezentowała poziomu z ostatnich tygodni. Widać jednak było, że ten zespół ma swój styl, chce grać, nie boi się tego, a nam takie coś pasuje - opowiadał po spotkaniu Djurdjević.

Reklama

Serb miał jednak sporo uwag co do postawy swojej drużyny po przerwie. - Zaczęliśmy drugą połowę źle, ale akurat wtedy zdobyliśmy drugą bramkę. Ona mogła nam dać spokój w grze, ale momentami traciliśmy już kontrolę, a bramka na 2-1 była zupełnie niepotrzebna. Widziałem jednak w końcówce, że nie chcieliśmy trzymać piłki przy stanie 2-1, a chcieliśmy podwyższyć na 3-1. To mnie cieszy. Choć Miedź też miała swoją okazję na remis i było nerwowo. Uważam jednak, że zagraliśmy lepiej niż w poprzednich spotkaniach - mówił Djurdjević.

W poniedziałek okaże się, jak długa przerwa będzie czekać Tomasza Cywkę, który w tym sezonie już kilka razy pokazał, że powinien być podstawowym graczem w środku pola. W meczu z Miedzią sam zgłosił uraz i już w 23. minucie opuścił boisko.

- Zobaczymy, na ile to jest groźne, ale jeżeli taki zawodnik zgłasza kontuzję, to boję się, że to może być coś większego - stwierdził Djurdjević.

Cywka po spotkaniu zdradził, że coś mu chrupnęło w kolanie, próbował to jeszcze rozbiegać, ale w końcu musiał odpuścić. Badania przejdzie w poniedziałek. Przeciwko Miedzi nie wystąpił też Łukasza Trałka, ale możliwe, że będzie do dyspozycji szkoleniowca w piątek w Zabrzu. - On od dłuższego czasu ma drobną kontuzję, która jednak z dnia na dzień narastała i nie chcieliśmy ryzykować jakiegoś pogorszenia sytuacji. Ma kilka dni odpoczynku, a później zobaczymy - zdradził Djurdjević.

Andrzej Grupa

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje