Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Lech ma coś do udowodnienia

- Wiemy, że źle się stało i nie naprawimy już tego. Postaramy się jednak przekonać kibiców, że porażka w Grudziądzu była tylko wypadkiem przy pracy - mówi pomocnik Lecha Poznań Rafał Murawski przed pierwszym ligowym meczem sezonu.

Lech jeszcze nie rozpoczął zmagań w Ekstraklasie, a już pożegnał się z Ligą Europejską i Pucharem Polski. Szczególnie bolesna była wpadka w tych drugich rozgrywkach - lepsza od "Kolejorza" okazała się bowiem przeciętna, pierwszoligowa Olimpia Grudziądz.

W sobotę rywalem poznaniaków będzie wicemistrz Polski Ruch Chorzów, czyli w teorii zespół o wiele silniejszy od Olimpii. - Nastroje po takim spotkaniu nie mogą być dobre. Jeżeli z Ruchem zagramy lepiej i wygramy, to wróci wiara w nasz zespół - twierdzi Murawski, który w Grudziądzu nie zagrał.

Pomocnik Lecha leczył kontuzję łydki, którą doznał w meczu z AIK Solna. Nieoficjalna wersja była jeszcze inna - Murawskim zainteresował się turecki Gaziantepspor. - Mój transfer raczej nie dojdzie do skutku, ale z tego co wiem, to rzeczywiście klub z Turcji jest zainteresowany mną - przyznał dzisiaj Murawski. W poniedziałek prezes Lecha Karol Klimczak zapewnił, że żaden z podstawowych graczy już klubu nie opuści.

Reklama

Murawski uważa, że po zmianach kadrowych (tylko w tym "okienku" z Lecha odeszło aż siedmiu piłkarzy) jego zespół potrzebuje więcej czasu na odpowiednie zgranie się. - Jest to inna drużyna niż dwa-trzy lata temu. Sporo piłkarzy już nie ma, doszło kilku młodych, którzy muszą zgrać się z drużyną. Wszyscy potrzebujemy czasu, aby popracować nad pewnymi fragmentami gry, odpowiednimi rozwiązaniami. Chcemy się lepiej rozumieć na boisku niż do tej pory - mówił Murawski i podkreślał, że już nawet w tym sezonie Lech miał dobre momenty.

Jego zdaniem Lech nie będzie faworytem w starciu z Ruchem. - Nie czujemy się nim, ale gramy u siebie i to jest naszym atutem. Ruch to solidny zespół, pokazał to już w ubiegłym sezonie, więc trzeba będzie mocno popracować, by wygrać - uważa piłkarz Lecha.

Według Murawskiego dobry start ułatwia zadanie w dalszej części sezonu, ale nie jest kluczowy. - Bywało już tak, że dobrze zaczynaliśmy rozgrywki, a później było znacznie gorzej. Chcemy dobrze zacząć, bo mamy coś do udowodnienia sobie i kibicom. Widziałem spotkanie w Grudziądzu w telewizji, odbyliśmy później sporo rozmów, jak wyjść z tej sytuacji. Najlepszym lekarstwem będzie zwycięstwo i mam nadzieję, że tak się stanie - dodał doświadczony piłkarz Lecha.

INTERIA.PL zaprasza na relację NA ŻYWO - początek w sobotę o 18.00

Andrzej Grupa

Ekstraklasa - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama