Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

Lech - Górnik 4-1. Butko: Liga polska? Podoba się bardziej niż ukraińska

- Liga polska podoba mi się bardziej niż ukraińska. Polskę od Ukrainy różni to, że tam ludzie nie mają obecnie nastroju by chodzić na mecze. Tu jest inna atmosfera - mówi Bohdan Butko, 32-krotny reprezentant Ukrainy, który we wtorek zadebiutował w Lechu Poznań.

Butko to 29-letni piłkarz Szachtara Donieck, który na rundę wiosenną został wypożyczony do Lecha, by tu załatać dziurę na prawej obronie. Kontuzjowany jest bowiem Robert Gumny, a Alan Czerwiński zasili poznański klub dopiero latem. Butko nie grał w Szachtarze jesienią, bo przegrywał rywalizację w klubie, a w Poznaniu ma dodatkowy cel. Chciałby wrócić do reprezentacji Ukrainy na finałowy turniej EURO 2020, a aby mieć w ogóle na to szansę, musi grać.

- Bohdan rozkręcał się z każdą minutą i druga połowa była już naprawdę dobra w jego wykonaniu - ocenił spotkanie z Górnikiem w wykonaniu Ukraińca trener Lecha Dariusz Żuraw. Butko często szukał bezpiecznych rozwiązań, nie angażował się tak w ofensywę, jak jego rodak Wołodymyr Kostewycz. Sam piłkarz przyznaje jednak, że nie jest jeszcze w stu procentach przygotowany fizycznie do gry. Pod koniec stycznia doznał kontuzji mięśniowej w trakcie zgrupowania Szachtara w Turcji, a do normalnych zajęć wrócił dopiero w Poznaniu.

Reklama

- Myślę, że w ciągu dwóch tygodni będę optymalnie przygotowany. To wszystko przez kontuzję. Ogólnie czuję się jednak doskonale i do tego był wspaniały doping - stwierdził po meczu.

Butko porównał polską ligę do ukraińskiej, w której są dwaj potentaci (Szachtar Donieck i Dynamo Kijów), a oprócz tego sporo biednych klubów. - Ta polska liga bardziej podoba mi się niż ukraińska, bo tu jest bardziej zacięta walka. Polskę od Ukrainy różni też to, że tam ludzie nie mają nastroju, by chodzić na mecze sportowe. A w Polsce jest inna atmosfera. Ten doping ma wpływ na to, jak się później gra - uważa Butko.

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama