Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Lech - FK Pelister. Macedończycy pod wrażeniem Lecha i stadionu

- Było pięciu możliwych przeciwników, wylosowaliśmy najtrudniejszego przeciwnika z tej piątki - mówił przed spotkaniem z Lechem Poznań bułgarski obrońca Pelisteru Bitola Martin Kowaczew. - Pod każdym względem Lech Poznań jest faworytem, ale my wygraliśmy Puchar Macedonii i chcemy godnie reprezentować kraj w Europie - twierdzi z kolei trener Naci Sensoy.

Pelister mógł trafić np. na azerski klub Zira FK, zawodzącego w ostatnich latach Lewskiego Sofia czy austriackiego przeciętniaka SCR Altach. Trafił jednak na Lecha. - Muszę przyznać, że już po samym losowaniu nie byliśmy zbytnio szczęśliwi. Nie możemy też jednak kategorycznie powiedzieć, że jest beznadziejnie - twierdzi trener Pelisteru Naci Sensoy.

Reklama

- Reprezentujemy Macedonię, a wszyscy zdajemy sobie chyba sprawę z tego, co znaczyła kiedyś jugosłowiańska szkoła futbolu. Bez względu na dzisiejszy poziom naszej rodzimej ligi. Jeśli porówna się ligę macedońską do polskiej, to jednak muszę przyznać, że wasza jest o wiele silniejsza - twierdzi szkoleniowiec.

Podobnie było jednak przed rokiem, a w dwumeczu macedońska Szkendija Tetovo okazała się wyraźnie lepsza od Cracovii. W 2003 roku zaś Cementarnica Skopje okazała się lepsza od GKS Katowice. Bilans starć polsko-macedońskich to 4-2 dla naszych klubów.

Macedończycy też są w trakcie przygotowań do kolejnego sezonu, choć poprzedni zakończyli o kilka dni wcześniej niż Lech. Zagrali m.in. sparing z bułgarskim Botewem Płowdiw (wygrali 1-0). - Też mieliśmy krótkie przygotowania, pod tym względem mamy taką samą sytuację jak Lech - mówi kapitan drużyny Gocze Todorovski.

- Z pierwszego spotkania chcemy wyciągnąć najwięcej jak się da, by wynik był pozytywny przed rewanżem. Wiemy jednak, że będzie o to ciężko. Jest takie tureckie powiedzenie, że jak chcesz wejść do hamamu (tureckiej łaźni - red.), to trzeba się będzie spocić. My też musimy się spocić - mówi trener Sensoy, który urodził się na terenie obecnego Kosowa, ale ma m.in. obywatelstwo tureckie.

Szkoleniowiec Pelisteru był pod wrażeniem obiektu w Poznaniu, areny Euro 2012. - Gratuluję władzom Lecha Poznań, bo mają dobrą wizję rozwoju klubu, propagowania futbolu i inwestowania w niego. To widać na tej piłkarskiej arenie, bo nie mamy tutaj zwykłego stadionu, a właśnie wielką arenę. To pokazuje, jakie ambicje ma polski futbol w Europie. Gratuluję wam tego - stwierdził Sensoy.

Początek czwartkowego spotkania o godz. 20.45.

Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Liga Europejska | FK Pelister Bitola

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje