Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (51 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (43 pkt.)
  • 3 .Piast Gliwice (43 pkt.)
  • 4 .Cracovia (42 pkt.)
  • 5 .Lech Poznań (42 pkt.)
  • 6 .Pogoń Szczecin (41 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (38 pkt.)
  • 8 .Raków Częstochowa (37 pkt.)

Koronawirus w futbolu. ​Piłkarze Lecha dostali wolne, trzech przejdzie kwarantannę

Piłkarze Lecha Poznań już nie trenują według specjalnie przygotowanych harmonogramów - dostali wolne do 20 kwietnia, a trzech obcokrajowców wyjechało z Polski. Po powrocie zostaną poddani kwarantannie.

Do końca ubiegłego tygodnia lechici dość skrupulatnie realizowali założenia treningowe - choć tylko indywidualnie. Rządowa decyzja o braku możliwości swobodnego przemieszczania się, w tym m.in. biegania, spowodowała jednak, że formy wypracowanej w styczniu w Turcji nijak nie udało się już utrzymać. A co ciekawe: napastnik Filip Szymczak czy skrzydłowy Jakub Kamiński nie mogliby nawet opuścić domu bez osoby pełnoletniej. - Nie chcieliśmy teraz utrzymywać zawodników cały czas w podwyższonym stanie gotowości.

Reklama

- Aktualnie zostawiliśmy ich z pewnymi propozycjami co do treningu, do realizacji indywidualnie w domach. Nie będziemy już tak mocno tego kontrolować - mówił na początku tygodnia trener przygotowania fizycznego w Lechu Karol Kikut.

W Lechu liczą, że piłkarze wrócą na boisko pod koniec maja, a być może trzy dni przed ligą Lech zagra jeszcze w Pucharze Polski ze Stalą Mielec. Założono więc, że piłkarze dostaną niemal dwa tygodnie wolnego, a miesiąc powinien im wystarczyć do złapania odpowiedniej formy.

- Tak długa przerwa sprawia, że nieco w zapomnienie odejdą nasze przygotowania, które przeprowadziliśmy w Turcji. Do tego nie wrócimy. Jeżeli będą konkrety odnośnie startu rozgrywek, to będziemy musieli jeszcze raz przejść przez okres przygotowawczy. Na swoich obiektach, a nie w Belek - mówił Kikut. - Nie wiemy jeszcze, jak będziemy pracować w pierwszym okresie po powrocie. Mam nadzieję, że będą już wtedy możliwe zajęcia w niedużych grupach, tak jak to jest teraz choćby w Bundeslidze - dodaje trener "Kolejorza" Dariusz Żuraw.

Z możliwości wyjechania na Wielkanoc do domów skorzystało trzech obcokrajowców: Duńczyk Christian Gytkjaer, Holender Mickey van der Hart oraz Ukrainiec Bohdan Butko. Poznań opuścili samochodami, bo ruch lotniczy nie funkcjonuje. W stolicy Wielkopolski pozostali za to m.in.: Thomas Rogne, Djordje Crnomarković, Karlo Muhar, Pedro Tiba czy Dani Ramirez. Gytkjaer, van der Hart oraz Butko będą musieli po powrocie do Poznania przejść obowiązkową, dwutygodniową kwarantannę. - Wszystko mamy jednak skrupulatnie zaplanowane i cała nasza kadra będzie gotowa do gry na wznowienie rozgrywek - uspokaja Żuraw.

Wolne mają też młodzi piłkarze z drugoligowych rezerw Lecha. Oni wrócili do swoich rodzinnych domów dawno temu - w chwili, gdy zostały zamknięte szkoły, a także internat we Wronkach, w którym mieszkają.

Andrzej Grupa

Obecna tabela Ekstraklasy - sprawdź


Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Dariusz Żuraw | koronawirus

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje