Reklama

Reklama

Kluczowe spotkanie dla Lecha Poznań

Rewelacyjny w ostatnich kolejkach Piast Gliwice spróbuje dziś w Poznaniu odczarować stadion przy ulicy Bułgarskiej. Gliwiczanie wygrali cztery ostatnie mecze!

W dwóch ostatnich kolejkach Lech zdobył tylko jeden punkt - zremisował 1-1 z Pogonią Szczecin i przegrał 0-2 w Gdańsku z Lechią. Piast też grał we wrześniu z tymi drużynami i zdobył komplet punktów. Drużyna trenera Marcina Brosza jest rewelacją ostatnich kolejek - wygrała cztery mecze, pokonała także po 2-0 Jagiellonię na wyjeździe i Wisłę Kraków. - To solidny zespół, wiosną potrafił wygrywać i dzięki temu awansował do ekstraklasy. Podobnie spisują się teraz. Solidna gra wystarczy im do zdobywania punktów. Są w dobrej dyspozycji, ale czy lepszej od naszej? To pokaże sobotni mecz - mówi młody obrońca Lecha Marcin Kamiński.

Reklama

Piast w każdym ze swoich spotkań strzelał bramki - w pierwszych trzech po jednej, w trzech kolejnych - po dwie. W Poznaniu beniaminkowi może być o tyle łatwiej, że Lech ma problemy ze złożeniem defensywy. Z powodu kontuzji niezdolny do gry będzie Manuel Arboleda. Kolumbijczyk był ostatnio w świetnej formie, ale w końcówce meczu w Gdańsku po indywidualnym rajdzie na połowie rywali doznał kontuzji mięśnia. Trener Mariusz Rumak nie włączył go nawet do kadry na spotkanie z Piastem.

Na dodatek drugi ze stoperów Hubert Wołąkiewicz ma na twarzy szwy - to także efekt spotkania z Lechią, które zakończył po kwadransie kopnięty przez rywala. On wybiegnie na boisko od początku meczu, a jego partnerem będzie Kamiński. W pełnej gotowości ma być jednak Ivan Djurdjević - to na wypadek odnowienia się urazu Wołąkiewicza.

Trener Lecha Mariusz Rumak uważa, że siłą Piasta jest szybkie przejście z obrony do ataku. - Mają taki sposób grania, o którym jeden z członków mojego sztabu powiedział, że są ciągle w fazie przejściowej. Nie budują ataku, a szybko do niego przechodzą, co połączone z dobrym przygotowaniem fizycznym sprawia, że ciągle są groźni. Widać w tym zespole myśl i rękę trenera - chwali pracę Marcina Brosza Mariusz Rumak. - Mam nadzieję, że utrzymamy formę i zagramy kolejny dobry mecz. Nie będę się buńczucznie wypowiadał, że Lech powinien się nas bać, bo to oni będą faworytem. Chcemy jednak przedłużyć tę dobrą serię - zapowiada na stronie klubowej Piasta skrzydłowy tej drużyny Tomasz Podgórski.

Kamiński zaznacza, że do tej pory Piast zawsze grał wysokim pressingiem i to przynosiło efekty. - Może teraz będą się tego bali, skoro my sobie coraz lepiej z taką grą radzimy? Udaje nam się wychodzić z takich sytuacji - zaznacza stoper Lecha. Gdy rywale "Kolejorza" stosowali od początku pressing, to później z reguły nie wytrzymywali tempa i w drugiej połowie musieli się bronić. Wyjątkiem był świetnie przygotowany Górnik Zabrze.

Rumak spodziewa się podobnego spotkania. - O stronę fizyczną swojego zespołu się nie obawiam, ale wiem, że Piast też wytrzyma cały mecz. Myślę, że to będzie podobny pojedynek do tego z Górnikiem, a my musimy go wygrać umiejętnościami piłkarskimi. Dla nas to jedno z najważniejszych spotkań w tej rundzie, bo w dwóch ostatnich zdobyliśmy tylko jeden punkt, a w dwóch ostatnich w Poznaniu zaledwie dwa punkty. Teraz mamy więc jeden z kluczowych meczów, choć pamiętamy, że przyjedzie tu jeszcze odwieczny rywal i ulubieniec, czyli Legia. Chciałbym aby wówczas pierwsza drużyna grała z drugą, o ile oczywiście Legia zasłuży na drugie miejsce. To troszkę żart, ale gdyby tak się stało, to kibice w całej Polsce mieliby wielkie święto. A tabela zainteresuje mnie na koniec sezonu - mówi Rumak.

W Lechu zabraknie także Mateusza Możdżenia oraz dwóch młodzieżowców powołanych do reprezentacji - Tomasza Kędziory i Karola Linetty’ego. Trener Piasta nie zabrał do Poznaniu kontuzjowanych: Jakuba Świerczoka, Alvaro Jurado i Mateusza Matrasa, a także chorego Wojciecha Lisowskiego.

Piast jeszcze nigdy nie zdobył w Poznaniu w meczu z Lechem choćby punktu. Trzy drugoligowe pojedynki tych drużyn w latach 60. i 70. zakończyły się wygranymi "Kolejorza", podobnie jak mecz z września 2008 r. już w ekstraklasie (1-0). Remisowo zakończył się tylko pojedynek z następnego sezonu (1-1), ale został on rozegrany we Wronkach, bo w Poznaniu budowano wówczas od nowa dwie boczne trybuny.

Andrzej Grupa

Spotkanie Lech - Piast rozpocznie się w sobotę o godz. 18.

INTERIA.PL zaprasza na relację NA ŻYWO z meczu Lech - Piast

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL