Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (24 pkt.)
  • 2 .Lechia Gdańsk (22 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (21 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (19 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Cracovia (16 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (16 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (15 pkt.)

Kłopoty Lecha: Darko Jevtić i Łukasz Trałka mają kontuzje pleców

Jest bardzo prawdopodobne, że Lech Poznań stracił obu środkowych pomocników! Do kontuzjowanego Karola Linettego dołączyli bowiem Darko Jevtić i Łukasz Trałka - obaj mają problemy z plecami.

Ekstraklasa - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Problemy Jevticia nie są żadną tajemnicą, bo Szwajcar narzekał po meczu z Pogonią na ból pleców. Nie trenował z zespołem w tym tygodniu, wykluczony jest też jego występ w spotkaniu z Ruchem Chorzów. Opuści dopiero drugie ligowe spotkanie w tym sezonie - wcześniej nie zagrał tylko w prestiżowym meczu z Legią Warszawa.

Ewentualny brak Trałki to jednak spore zaskoczenie, bo jeszcze w czwartek kapitan "Kolejorza" brał udział w wewnętrznej gierce. - Panie trenerze, chciałem zapytać jeszcze o Łukasza Trałkę, który miał tu dzisiaj być na konferencji, a go nie ma. Czy coś poważnego mu się stało, czy nie? - to było ostatnie pytanie do trenera Macieja Skorży, a zadał je dziennikarz klubowej telewizji Lech TV Jakub Szymczak.

Reklama

- Widzę, że wywiad działa bardzo szybko. Panie Łukaszu, to miało pozostać naszą tajemnicą - odparł zaskoczony trener Lecha w kierunku rzecznika prasowego klubu Łukasza Borowicza.

Okazało się, że Lech już wczoraj podał informację o obecności Trałki na konferencji w jednym z serwisów społecznościowych. Skorża nie zamierzał kłamać: - Dzisiaj rano dostaliśmy informację, że Łukasz ma uraz pleców, został skierowany na badanie rezonansem magnetycznym i jest poza drużyną. Nie potrafię powiedzieć, czy dołączy do nas, czekam na raport medyczny - mówił szkoleniowiec.

Trałka i Jevtić tworzyli duet środkowych pomocników w Szczecinie, dodatkowo tylko indywidualnie nadal trenuje Karol Linetty, który ma być zdolny do gry najwcześniej za tydzień. Co w tej sytuacji zrobi Skorża? Prawdopodobnie wystawi Arnauda Djouma, który w ten sposób zadebiutuje w Ekstraklasie. Urodzony w Kamerunie Belg nie pojechał do Szczecina, bo był przeziębiony. - To naturalny kandydat do gry na pozycji numer sześć lub osiem, ściągany z myślą o zastępstwie dla Łukasza Trałki. Ta sprawa jutro powinna się wyjaśnić - ocenia Skorża.

Być może szansę dostanie też Szymon Drewniak lub Węgier Tamas Kadar, próbowany w tej roli podczas jednego z tureckich sparingów.

Kogo jeszcze zabraknie w meczu z Ruchem? Na pewno Jasmina Buricia, który wznowił już treningi, ale w niedzielę usiądzie na trybunach. Wątpliwe są występy Dawida Kownackiego oraz Davida Holmana - dziś obaj po raz pierwszy w tym tygodniu wezmą udział w treningu z resztą zespołu. Zdrowi są za to Gergo Lovrencsics i Muhamed Keita - być może to będzie właśnie duet skrzydłowych Lecha w spotkaniu z chorzowianami. Od początku tygodnia trenuje także Zaur Sadajew, choć jego przerwa miała być o przynajmniej dwa tygodnie dłuższa. - Powinien znaleźć się w meczowej osiemnastce - informuje Skorża.

Autor: Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje