Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Kandydat do gry na mundialu pozostaje w Lechu

Obrońca reprezentacji Panamy Luis Henriquez przedłużył o dwa lata kontrakt z poznańskim Lechem. To jedyny typowy lewy defensor, którego "Kolejorz" ma w swoim składzie.

Henriquez ma sporą szansę na grę na mundialu w Brazylii. Jego Panama gra bowiem w finałowej rywalizacji w strefie CONCACAF. Awansowało do niej sześć najlepszych drużyn, a aż trzy pojadą za rok do Brazylii. Z kolei czwarta drużyna zmierzy się z mistrzem Oceanii, którym prawdopodobnie znów będzie Nowa Zelandia (to się wyjaśni już za tydzień). Faworytami w CONCACAF są oczywiście Meksyk i Stany Zjednoczone, ale już od Kostaryki, Hondurasu czy Jamajki Panamczycy gorsi być nie muszą.

Reklama

Mundial może być też wielką przygodą dla Henriqueza, który jest podstawowym obrońcą w drużynie prowadzonej przez znanego kiedyś piłkarza Julio Dely Valdesa. W najbliższym tygodniu Panamę czekają dwa kluczowe spotkania - najpierw wyjazdowe z Jamajką, a później domowe z Hondurasem.

Jeszcze przed wylotem do Ameryki 61-krotny reprezentant Panamy podpisał dwuletni kontrakt z "Kolejorzem", który będzie obowiązywał do końca sezonu 2014/2015. - Bardzo nam zależało, aby przedłużyć umowę z Luisem, który w ostatnich latach był podstawowym zawodnikiem. Dla nas równie ważny był fakt, że mimo upływającej za kilka miesięcy umowy, Luis cały czas podkreślał chęć pozostania w klubie - powiedział na klubowej stronie Lecha członek zarządu ds. sportu Piotr Rutkowski.

Henriquez trafił do Poznania w 2007 roku. Ówczesny szkoleniowiec "Kolejorza" Franciszek Smuda szczerze mówił: - Luis jest z nami także dlatego, że jest tani. Piłkarz kosztował bowiem zaledwie 80 tys. euro, a w Lechu miał na pół roku wypełnić lukę na boku obrony. Smuda się denerwował, że Panamczyk nie umie bronić, a w swoim kraju Henriquez był pomocnikiem. Luis został jednak w Poznaniu na znacznie dłużej i dziś ma najdłuższy staż w klubie spośród wszystkich graczy bloku defensywnego. Nawet Ivan Djurdjević, który latem zakończy karierę, pojawił się w stolicy Wielkopolski chwilę po nim.

Przez niespełna sześć lat Henriquez rozegrał w Lechu 133 oficjalne mecze (94 w lidze), w których zdobył trzy bramki. W Poznaniu poznał swoją partnerkę życiową, tutaj także urodził się jego syn Giovani.

Autor: Andrzej Grupa


Dowiedz się więcej na temat: Luis Henriquez | Lech Poznań | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje