Reklama

Reklama

Jan Urban zostaje w Lechu Poznań, ale powie o tym w piątek

- Wiem, jaka jest moja sytuacja, ale bez komunikatu klubu nie powinienem na ten temat rozmawiać - mówi trener Lecha Poznań Jan Urban, który będzie pracował z tym zespołem także w kolejnym sezonie.

W niedzielę Lech Poznań zakończy fatalny sezon w swoim wykonaniu. Zaczął go rewelacyjnie, pokonując Legię Warszawa w Superpucharze Polski, ale później było znacznie gorzej. Owszem, udało się awansować do fazy grupowej Ligi Europy, a w niej ograć na wyjeździe Fiorentinę, ale oprócz tego Lech głównie dołował.

Nie zdobył Pucharu Polski, w lidze jest dopiero siódmy i już wiadomo, że w kolejnym sezonie w pucharach nie wystąpi. Mimo to właściciele Lecha zdecydowali, że Jan Urban pozostanie szkoleniowcem na kolejny sezon, ale decyzja ta zostanie ogłoszona za kilka dni.

Reklama

Wiadomo jednak, że drużynę opuści kilku graczy - część zostanie sprzedana, z częścią klub nie przedłuży umów. O nazwiskach Urban nie chce jednak mówić. - Wiem, że nie skorzystamy z niektórych możliwości przedłużenia wypożyczeń czy umów wygasających. Kogo chciałbym mieć? Zdrowych napastników, bo to coś, czego nam brakowało i zapłaciliśmy bardzo wysoką cenę. Pojawiali się i znikali, nie było między nimi normalnej, zdrowej rywalizacji. Jesteśmy drużyną, która strzeliła najmniej bramek w grupie mistrzowskiej. W najważniejszym momencie zabrakło skuteczności - narzeka szkoleniowiec Lecha.

W środę przeciwko Zagłębiu Lubin na pewno nie zagrają: Karol Linetty, Darko Jevtić i Nicki Bille, niepewne są także występy Gergo Lovrencsicsa i Tamasa Kadara. Urban już w ubiegłym tygodniu zapowiadał, że jeśli "Kolejorz" straci szansę gry o europejskie puchary, to w ostatnich meczach większą szansę dostaną piłkarze, na których będzie mógł liczyć w przyszłym sezonie. Nie będzie jednak dobierania młodych graczy z drugiej drużyny, bo tych w środę czeka rywalizacja w okręgowym finale Pucharu Polski.

- Nie lubię kitować i bajerować, ale powiem, że są w szatni zawodnicy, którzy myślami są już w innych miejscach, czy myślą o nowych kontraktach. Zostało kilka dni do końca, nie ma już żadnej presji, ale powinni pokazać, że piłka wciąż ich cieszy. Jeśli to ma być teraz, to strzelmy niejedną bramkę w tych dwóch spotkaniach, bo co się działo w drugiej połowie spotkania z Cracovią, nie było przyjemne tylko frustrujące. Wydawało się, że będziemy trzy dni grali, a i tak nie strzelimy - stwierdził Jan Urban.

Andrzej Grupa

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy