Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (14 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (13 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (13 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (12 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (11 pkt.)
  • 7 .Wisła Kraków (11 pkt.)
  • 8 .Wisła Płock (10 pkt.)

Jan Urban przed Ruchem Chorzów: Trzeba uważać na Lipskiego, Stępińskiego i Mazka

Podbudowani dwoma zwycięstwami z rzędu piłkarze Lecha Poznań kolejnych punktów będą szukać w Chorzowie. Trener Jan Urban nie ukrywa jednak, że jego podopiecznych czeka trudna przeprawa. "Niełatwo gra się przeciwko Ruchowi" – mówił szkoleniowiec.

"Często mówi się, że Ruch jest specyficzną drużyną. Tak się układa, że co drugi sezon mają udany. Jak dobrze zaczną rozgrywki, to potem im się to układa. W tej chwili to jeden z naszych konkurentów do walki o europejskie puchary obok Pogoni Szczecin, Cracovii i Zagłębia Lubin. Dystans do Legii Warszawa i Piasta Gliwice jest już raczej zbyt duży" - powiedział Urban na konferencji prasowej.

Jego zdaniem "Niebiescy"" to umiejętne połączenie doświadczonych zawodników z młodością.

"Tacy gracze jak Maciej Iwański, Łukasz Surma czy Marek Zieńczuk to są zawodnicy niezwykle doświadczeni i wiedzą o co chodzi. Przy nich ta młodzież Ruchu świetnie funkcjonuje i korzysta z tego doświadczenia. Patryk Lipski potrafi strzelać bramki, ale też kreować sytuację. Mariusz Stępiński też często trafia do siatki. Do tego jest bardzo szybki Kamil Mazek. To zespół, który potrafi grać piłką, jest także groźny w kontratakach" - podkreślił szkoleniowiec.

Reklama

Lech i Ruch są sąsiadami w tabeli, obie ekipy mają po 37 punktów. Dlatego według Urbana, to spotkanie jest niezwykle ważne w kontekście walki o czołową ósemkę.

"Oni wiedzą jak i my, że zwycięstwo mocno przybliża któryś z zespołów do zajęcia pozycji w pierwszej ósemce. To jest nasz także pierwszy cel, oprócz awansu do finału Pucharu Polski" - tłumaczył.

Opiekun mistrza Polski ma jednak spory kłopot, bo z meczu na mecz szczupleje mu kadra. Po urazach Nicki Bille Nielsena i Szymona Pawłowskiego, do kontuzjowanych piłkarzy dołączył Karol Linetty. Pomocnik "Kolejorza" ma złamane żebro i póki co, nie wiadomo kiedy wróci do gry. Do Chorzowa nie pojechał również 18-letni pomocnik Kamil Jóźwiak, który ma kłopoty z plecami.

"Nie rozmawiamy za dużo na temat naszych kłopotów i ilu to już zawodników straciliśmy. Nie chcę płakać, lamentować, sytuacja jest taka, jaka jest i my jej nie zmienimy. Z drugiej strony są zawodnicy, którzy czekali na swoją szansę. Mówię - proszę dostajesz ją, wykorzystaj i udowodnij trenerowi, że zasługujesz na więcej grania" - stwierdził Urban.

Szkoleniowiec swoją pracę w Lechu rozpoczął właśnie od meczu z Ruchem - w październiku ubiegłego roku jego zespół zremisował w Poznaniu 2-2.

Mecz Ruchu z Lechem rozegrany zostanie w sobotę o godz. 20.30.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje