Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (39 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (34 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (29 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (28 pkt.)
  • 6 .Górnik Zabrze (27 pkt.)
  • 7 .Zagłębie Lubin (26 pkt.)
  • 8 .Lech Poznań (25 pkt.)

Jan Urban: Brakuje nam klasowego napastnika

Bez pauzujących za żółte kartki Tamasa Kadara i Łukasza Trałki piłkarze Lecha Poznań w czwartek zmierzą się z Lechią Gdańsk. Trenera Jana Urbana bardziej martwi brak klasowego napastnika, co przekłada się na słabą skuteczność zespołu.

Lech w obecnym sezonie w 33 meczach strzelił 39 goli. Tyle samo co Ruch Chorzów, a mniej w grupie mistrzowskiej ma tylko Pogoń Szczecin (38). Urban nie ukrywa, że skuteczność jego zespołu jest bolączką, trwającą praktycznie od początku sezonu. Jak przyznał, drużynie brakuje snajpera z prawdziwego zdarzenia.

Reklama

"Lech kiedy grał bardziej widowiskowo i odnosił sukcesy, zawsze miał napastnika wysokiej klasy, który strzelał sporo bramek. Marcin Robak, który przyszedł rok temu, gwarantował to, jednak z powodu kontuzji tak się nie stało. Dawid Kownacki też wniósł sporo w tej materii, ale także kontuzja przeszkodziła by mógł dać więcej" - mówił szkoleniowiec na konferencji prasowej.

Dodał również, że jego podopieczni strzelają mało bramek po stałych fragmentach gry.

"Chciałbym żeby to się zmieniło. Mamy zawodników dobrze operujących głową czy dysponującymi solidnymi warunkami fizycznymi. Stałe fragmenty gry to także umiejętność wykorzystania takiego cwaniactwa boiskowego. Tego nam brakuje" - podkreślił.

Lechici ze względu na mecz finału Pucharu Polski z Legią Warszawa (2 maja), najbliższy ligowy mecz zagrają w czwartek. Do stolicy Wielkopolski przyjedzie Lechia Gdańsk.

"Lechia jest zespołem, który w większości meczów gra trójką środkowych obrońców, dobrze operują piłką, ale można ich pokarać, że tak dużą liczbę zawodników mają z przodu. To jest jednak ich styl, na pewno nie będą grać inaczej. To przyniosło im też awans do najlepszej ósemki. Maszerowali ostatnio w górę tabeli, dopiero w ostatniej kolejce Piast ich zablokował" - przyznał Urban.

Dla Lecha mecz z Legią o Puchar Polski będzie najważniejszym wydarzeniem kończącego się sezonu. Urban zapewnił, że przed pojedynkiem z gdańszczanami nie musi specjalnie motywować swoich piłkarzy. Wciąż liczy też na zapewnienie sobie miejsca w lidze, gwarantujące udział w europejskich pucharach.

"Cały czas możemy awansować do europejskich pucharów poprzez ligę i nawet w przypadku porażki te szanse pozostaną, choć już bardzo małe. Nie muszę dodatkowo motywować zawodników, tym bardziej po takim pojedynku w Szczecinie, gdzie zagraliśmy dużo lepszy mecz niż jesienią, kiedy to wygraliśmy 2-0. Teraz po prostu nie wykorzystaliśmy swoich szans" - tłumaczył.

Oprócz Trałki i Kadara nie pojawią się Sisi i Robak. Ten ostatni od kilku tygodni trenuje z zespołem, ale jak zaznaczył Urban, o tym czy jeszcze w tym sezonie wyjdzie na boisku, zależy już od niego samego.

"Czekam aż sam mi powie, że jest gotowy do gry. Nikt tak naprawdę nie wie, co czuje ta jego kostka. Namawiam go do gry w drugim zespole, ale nie zmuszę go" - dodał opiekun "Kolejorza".

Mecz Lecha z Lechią rozegrany zostanie w czwartek o godz. 18. W sezonie zasadniczym dwukrotnie triumfowali poznaniacy - 2-1 u siebie i 1-0 w Gdańsku.

Wyniki, terminarz i tabela grupy mistrzowskiej Ekstraklasy

Wyniki, terminarz i tabela grupy spadkowej Ekstraklasy

Dowiedz się więcej na temat: Jan Urban | Lech Poznań | Lechia Gdańsk | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje