Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

El. Ligi Europejskiej: Lech Poznań - Honka Espoo 2-1

Wicemistrz Polski nie zawiódł i po raz drugi pokonał lidera fińskiej ekstraklasy Honkę Espoo - tym razem 2-1. W trzeciej rundzie eliminacji Ligi Europejskiej Lech zmierzy się z Żalgirisem Wilno.

Lech Poznań nie musiał się nawet specjalnie wysilić by wyeliminować z pucharów ostatniego przedstawiciela fińskiego futbolu. Większe emocje w eliminacjach Ligi Europejskiej powinny się rozpocząć dla Lecha w czwartej rundzie kwalifikacji, bo z następną przeszkodą - Żalgirisem Wilno - podopieczni trenera Mariusza Rumaka też powinni sobie łatwo poradzić.

Początek meczu zapowiadał masę emocji i wyjątkowo bogaty w bramki worek. W 8. minucie było bowiem 1-1, po tym jak najpierw swoją pierwszą asystę w Lechu zaliczył Szymon Pawłowski, a bramkę w czwartym spotkaniu z rzędu strzelił Łukasz Teodorczyk. Po chwili jednak prawy obrońca Honki Sampo Koskinen uprzedził w polu karnym prawego obrońcę Lecha Mateusza Możdżenia i uciszył na moment kibiców "Kolejorza".

Reklama

Niestety, te dwa gole nie były zwiastunem wielkiego widowiska. Goście nie mieli zamiaru za wszelką cenę szukać dwóch brakujących im do dogrywki goli, a i Lech grał ospale. Trener Mariusz Rumak wreszcie dokonał zmian w składzie - szansę występu dostali bramkarz Jasmin Burić, obrońca Tomasz Kędziora i pomocnik Szymon Pawłowski. Dwaj ostatni wypadli nieźle, być może w niedzielnej potyczce z Cracovią znów wybiegną na boisko od pierwszej minuty. Burić raczej ustąpi miejsca Krzysztofowi Kotorowskiemu.

Sygnał do przebudzenia lechitów dał w 34. minucie Pawłowski - mocno uderzył zza pola karnego, ale nad bramką. Dopiero w pięciu ostatnich minutach przed przerwą coś się zaczęło dziać na przedpolu bramki Waltera Viitali. Najpierw blondowłosy golkiper obronił styrzał Vojo Ubiparipa, ale Lech wywalczył rzut rożny. Po dośrodkowaniu Pawłwoskiego Kedziora znakomicie uderzył piłkę głową - futbolówka odbiła się od poprzeczki, a później spadła za linią bramkową. Jeszcze przed przerwą loba Ubiparipa zdołał zbić Viitala, który po chwili popisał się tez kapitalnym refleksem przy uderzeniu z bliska Teodorczyka.

Te kilka akcji pokazało jednak, że gdy tylko Lech przyspieszy, może zdecydowanie dominować. Wcześniej też kontrolował grę, ale nie stawiał wszystkich sił na atak. W drugiej połowie - niestety dla kibiców - było podobnie. Podopieczni Rumaka chcieli wygrać spotkanie, by nie stracić cennych punktów rankingowych, ale skoro już prowadzili...

Honka w ofensywie prezentowała się słabo, Burić mocno sie nudził. W 73. minucie Ubiparip trafił piłką z bliska w słupek, później obok strzelił Gergo Lovrencics. W ostatnich minutach poznaniacy co chwilę wyprowadzali kontrataki - mieli przewagę liczebną, ale grali bardzo niedokładnie. Gdy Teodorczyk nie potrafił zagrać 10-metrowego podania do Ślusarskiego, który byłby sam na sam, odezwały się gwizdy. Sam Ślusarski też miał spore pretensje do kolegi z zespołu.

Lech jednak wygrał 2-1, bo nieprzyzwoitością byłoby zremisowanie z takim rywalem. Za tydzień wicemistrzowie Polski zagrają na wyjeździe z Żalgirisem Wilno.


Mika Lehkosuo, trener Honki:

Przegraliśmy na pewno z lepszym zespołem. Pierwszy gol padł szybko, szybko też odpowiedzieliśmy. Jakieś szanse powróciły, ale ten drugi gol tuż przed końcem pierwszej połowy był kluczowym w meczu i kluczowym w całej rywalizacji. Mój zespół zagrał dobrze, ale rywal był po prostu od nas lepszy.

Mariusz Rumak, trener Lecha:

Pierwsza połowa zdecydowanie lepsza od drugiej, ale chyba przez cały czas kontrolowaliśmy sytuację. Przeciwnik nie stworzył sobie zbyt wielu sytuacji. Szoda naszych okazji, zwłaszcza z końcówki, bo wychodziliśmy w przewadze. Trzeba to inaczej rozwiązać. Musimy teraz przygotować się do meczu w Wilnie. Dobrze, że wracają ci, którzy byli kontuzjowani. Jest jeszcze wiele do zrobienia, ale jesteśmy na dobrej drodze. Ważne, że wygraliśmy przed swoją publicznością i awansowaliśmy.

Autor: Andrzej Grupa

Lech Poznań - Honka Espoo 2-1 (2-1)

Bramki: 1-0 Teodorczyk (6. minuta), 1-1 Koskinen (8. minuta), 2-1 Kędziora (40. minuta)

Lech: Burić - Możdżeń, Wołąkiewicz, Kamiński, Kędziora - Ubiparip, Trałka (62. Drygas), Drewniak, Hamalainen (71. Ślusarski), Pawłowski (61. Lovrencics) - Teodorczyk.

Honka: Viitala - Koskinen, Meite, Baah, Aalto - Makijarvi (63. Mombilo), Ruben Palazuelos, Yaghoubi, Vasara (77. Aijala), Porokara - Vayrynen.

Sędziował: Eitan Shemeulevitch (Izrael).

Widzów: 15103.

Pierwszy mecz: 3-1 dla Lecha. Awans: Lech

Liga Europejska: Wyniki, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama