Reklama

Reklama

  • 1 .Raków Częstochowa (24 pkt.)
  • 2 .Legia Warszawa (23 pkt.)
  • 3 .Górnik Zabrze (20 pkt.)
  • 4 .Zagłębie Lubin (18 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 6 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 7 .Pogoń Szczecin (15 pkt.)
  • 8 .Jagiellonia Białystok (14 pkt.)

El. LE. Lech - Szachcior 3-1. Taszujew: Kostewycz problemem

- Niestety, nie udało nam się rozwiązać problemu, który się nazywał Kostewycz - powiedział po meczu z Lechem Poznań trener Szachciora Soligorsk Siergiej Taszujew.

Białorusini przegrali pierwszy mecz od 13 kwietnia, ale w Poznaniu zdołali doprowadzić do dogrywki. Mimo, że tego dnia byli zdecydowanie słabszym zespołem od Lecha. To zresztą potwierdził trener Taszujew, który gratulował poznaniakom wygranej.

Reklama

- Jeden błąd w obronie sprawił, że straciliśmy bramkę, a potem staraliśmy się tę stratę nadrobić przez prawie cały mecz - mówił szkoleniowiec Białorusinów. Co ciekawe, gdyby Szachcior nie stracił gola, też musiałby szukać trafienia, bo remis 0-0 nie dawał mu awansu. - Udało nam się wyrównać straty i doprowadzić do dogrywki, ale niestety w niej zabrakło nam sił - stwierdził Taszujew.

To też dziwne, bo aby lepiej przygotować się do starć z Lechem Szachcior przełożył mecz ligowy przed pierwszym spotkaniem, a w ostatni weekend trener Taszujew wystawił graczy rezerwowych na starcie z pierwszoligowcem w Pucharze Białorusi. A już najbardziej zaskakujące jest to, że zdaniem opiekuna piłkarzy z Soligorska na przebiegu meczu w dogrywce zaważyły decyzje niemieckiego arbitra. Gdyby jednak Christian Dingert wcześniej zaczął reagować na faule i zagrania ręką piłkarzy z Soligorska, ci nie dotrwaliby w komplecie nawet do dogrywki. - Moim zawodnikom w końcówce puściły nerwy i muszę o tym z nimi porozmawiać - przyznał Taszujew.

Trener Szachciora zdradził, że największym problemem dla jego drużyny były akcje lewą stroną Wołodymyra Kostewycza, który w pierwszej połowie mógł uzbierać cztery, pięć asyst. Kolegów Ukraińca zawodziła jednak skuteczność.

- Wszystko było ustalone, kto ma w tej strefie biegać i co ma robić, ale nie było efektów. Dopiero w przerwie mogłem zwrócić uwagę zawodnikom i po przerwie problem został rozwiązany. Wcześniej Kostewycz był dla nas sporym kłopotem - powiedział Siergiej Taszujew.

Andrzej Grupa

Dowiedz się więcej na temat: Lech Poznań | Liga Europejska | Szachtior Soligorsk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama