Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (38 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (35 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (24 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (24 pkt.)

El. LE: Lech Poznań - FK Haugesund 2-0. Trener Horneland: Lech był lepszy

- Może w pierwszym meczu straciliśmy o jednego gola za dużo albo strzeliliśmy o jednego za mało? Dzisiaj Lech pokazał mocne strony i był lepszym zespołem - skomentował rewanżowy pojedynek w Poznaniu trener Haugesund FK Eirik Horneland.

FK Haugesund przegrał z "Kolejorzem" 0-2 i odpadł z dalszej rywalizacji - to Lech wystąpi w trzeciej rundzie kwalifikacji Ligi Europejskiej. 

- Gratuluję Lechowi i trenerowi Nenadowi Bjelicy. Gra u siebie i na wyjeździe to dwie rożne sprawy. Widzieliśmy, że w pierwszym spotkaniu musimy zagrać na maksimum swoich możliwości i tak zagraliśmy. Może jednak straciliśmy o jedną bramkę za dużo albo o jedną za mało strzeliliśmy? Dzisiaj Lech pokazał swoje bardzo mocne strony, zdołał strzelić bramkę. Też mieliśmy później swoje okazje by odmienić stan rywalizacji, ale skończyło się tak jak się skończyło - mówił trener klubu z Norwegii.

Reklama

Najlepszym piłkarzem na boisku tydzień temu był Liban Abdi. Skrzydłowy FK Haugesund zdobył jednego gola, popisywał się efektownymi akcjami, oszukiwał młodego Roberta Gumnego. Teraz jednak to lechita był wyraźnie lepszy, a Norweg w 76. minucie został odesłany do szatni po nakładce na Macieju Gajosie. W pierwszej połowie brutalnie sfaulował Darko Jevticia, co na kilka tygodni może wyłączyć najlepszego pomocnika Lecha z gry. Już wtedy mógł zobaczyć czerwoną, a nie żółtą kartkę. 

- On grał na dużych emocjach, często angażował się wejściami w sytuacjach pół na pół. Pierwsza żółta kartka? Zgadzam się z nią. A co do drugiej - nie jestem pewny, ale sędzia był blisko i zakładam, że podjął dobrą decyzję. Lech Poznań był lepszy gdy graliśmy w jedenastu, więc trudno się wtedy odrabiało straty. A jeszcze trudniej o to, gdy gra się w dziesięciu - zakończył Horneland.

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama