Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (4 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (4 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (4 pkt.)
  • 5 .Radomiak (4 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (4 pkt.)
  • 7 .Lechia Gdańsk (4 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (3 pkt.)

Eksperci UEFA badali stan murawy poznańskiego stadionu

Kłopoty z boiskiem poznańskiego stadionu zainteresowały nawet Europejską Unię Piłkarską, która do stolicy Wielkopolski wysłała swoich ekspertów. Mają oni znaleźć przyczyny, dlaczego po kolejnej wymianie stan murawy wciąż pozostawia wiele do życzenia.

Specjaliści od utrzymywania boisk pojawili się na czwartkowym meczu Ligi Europejskiej pomiędzy Lechem Poznań a FC Salzburg. Niewiele jednak brakowało, aby do tego spotkania w ogóle nie doszło. Delegat UEFA miał duże wątpliwości co do stanu boiska, dzień przed meczem nie zezwolił drużynom na przeprowadzenie treningu na płycie głównej. Ostatecznie w czwartek rano wysłannik UEFA zgodził się na rozegranie meczu.

Jak powiedział Janusz Rajewski, dyrektor Poznańskich Ośrodków Sportu i Rekreacji, które w imieniu miasta zarządzają stadionem, wkrótce zostanie sporządzony raport dotyczący murawy stadionu.

Reklama

- Eksperci byli obecni na meczu, zabrali próbki ziemi do analizy i przygotują odpowiedni raport. Jest on jednak przygotowywany wyłącznie dla UEFA, ale myślę, że europejska federacja przekaże nam swoje uwagi i zalecenia - poinformował.

W ciągu 10 miesięcy na stadionie przy ul. Bułgarskiej, który będzie jedną z polskich aren Euro 2012, trzykrotnie kładziono murawę, a każda wymiana to koszt ok. 400 tysięcy złotych. Po raz ostatni trawę wymieniano niespełna miesiąc temu. Przed koncertem Stinga, którego występ był głównym punktem ceremonii oficjalnego otwarcia obiektu, została odpowiednio zabezpieczona. Mimo to po imprezie jej stan pozostawiał wiele do życzenia.

Rajewski nie ukrywa, że tak częste wymiany były też wynikiem trudnych warunków atmosferycznych. - W ubiegłym roku murawę kładliśmy w grudniu. Włączyliśmy ogrzewanie, ale przyszły tak wysokie mrozy, że trawa się nie przyjęła. Ostatnio z kolei mieliśmy spore opady deszczu. Poza tym ciągle działamy pod presją czasu - nie było ostatnio takiej możliwości, żeby położyć tę trawę by ona w spokoju mogła się ukorzenić. Borykamy się też z problemami charakterystycznymi dla zamkniętych obiektów. Niewykluczone, że część murawy będziemy musieli dodatkowo doświetlać - przyznał dyrektor POSiR-u.

Zdaniem Rajewskiego problem mógłby zostać rozwiązany przez montaż murawy typu Desso GrassMasters. - Jest to naturalna trawa wzmocniona sztucznymi implantami, dzięki czemu jest bardziej trwała. Taki system nawierzchni jest obecny m.in. na stadionach Wembley i Arsenalu Londyn - wyjaśnił.

Dowiedz się więcej na temat: ekspert | stadiony | życzenia | eksperci uefa | UEFA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje