Reklama

Reklama

Dariusz Dudka: Wyróżnienie France Football? Zdarzyło się dwa albo trzy razy

- Spokojnie do tego podchodzę, mam już 32 lata - śmieje się obrońca Lecha Poznań Dariusz Dudka, komentując fakt wyróżnienia go miejscem w jedenastce tygodnia prestiżowego "France Football".

Tydzień temu we Florencji Dudka zagrał jako środkowy obrońca - w tej roli spisywał się bardzo dobrze, lepiej niż Marcin Kamiński. Kierowana przez niego obrona rozbijała prawie wszystkie ataki Fiorentiny, a dobra postawa doświadczonego zawodnika znalazła pokrycie w nominowaniu go do jedenastki kolejki Ligi Mistrzów i Ligi Europy przez "France Football".

Znaleźli się w niej jeszcze m.in. Joe Hart, Marcelo, Pierre-Emerick Aubameyang czy Kevin De Bruyne. To spore wyróżnienie, rzadko trafiające się graczowi z polskiego klubu. - Spokojnie do tego podchodzę, mam już 32 lata - śmieje się Dudka. - Byłem już w jedenastce kolejki, choć może nie Ligi Mistrzów czy Ligi Europy, ale francuskich rozgrywek. To się zdarzyło chyba dwa albo trzy razy - przypomina Dudka, który cztery sezony spędził w AJ Auxerre.

Reklama

W meczu Pucharu Polski w Lubinie doświadczony zawodnik nie wystąpił jednak w roli obrońcy, ale defensywnego pomocnika. Widać, że tutaj radzi sobie znacznie gorzej, nie potrafi kreować akcji, gdy nadarza się taka okazja.

- Z wiekiem cofam się i wolę grać jako stoper, to prawda. Jestem jednak do dyspozycji trenera i jak stwierdzi, że potrzebuje mnie w pomocy czy na boku obrony, to tam zagram. Do niego należy decyzja - uważa Dudka, który trochę irytuje się pytaniami o uniwersalność. - Całą karierę odpowiadam na te pytania, zostawmy już to. Jak tylko zacząłem grać w piłkę, to we Francji, Amice czy Wiśle słyszałem od trenera, że potrzebuje mnie gdzieś indziej, bo są kartki, kontuzje - twierdzi.

Dudka potwierdza, że Lech słabiej zaczął spotkanie w Lubinie i dopiero po ponad 20 minutach zaczął grać swoją piłkę. - Początek mieliśmy bardzo słaby, Zagłębie stworzyło dwie sytuacje. Później my też je mieliśmy, zwłaszcza Darko Jevtić. Druga połowa to już była wymiana ciosów, Zagłębie atakowało, my atakowaliśmy. A że rywale mówią o niesprawiedliwym wyniku? No cóż, często graliśmy ładnie, stwarzaliśmy sytuacje, a przegraliśmy dziewięć razy z rzędu. Liczy się tylko to co jest w siatce - mówi piłkarz.

Rewanżowe spotkanie w Poznaniu odbędzie się 19 listopada. Co ciekawe, zaledwie dwa dni wcześniej w reprezentacji Polski być może wystąpi Karol Linetty, a trzy dni wcześniej piłkarze z młodzieżówki (Dariusz Formella, Tomasz Kędziora) i reprezentanci Węgier walczący w barażach o EURO 2016 (Tamas Kadar, Gergo Lovrencsics). - Mamy ponad 20 chłopaków gotowych do gry. Jak ktoś przyjedzie zmęczony, to w meczu wystąpi ktoś inny - rozwiązuje problem Dariusz Dudka.

Andrzej Grupa

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL