Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (35 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (32 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (30 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (29 pkt.)
  • 5 .Radomiak (28 pkt.)
  • 6 .Śląsk Wrocław (24 pkt.)
  • 7 .Wisła Płock (23 pkt.)
  • 8 .Piast Gliwice (21 pkt.)

Dariusz Dudka piłkarzem Lecha Poznań

Dariusz Dudka jest drugim wzmocnieniem Lecha Poznań przed eliminacjami Ligi Mistrzów. 65-krotny reprezentant Polski podpisał w poniedziałek trzyletni kontrakt z "Kolejorzem".

Dudka w poprzednim sezonie występował w Wiśle Kraków, z którą nie przedłużył umowy. O zatrudnienie piłkarza zabiegał trener Lecha Maciej Skorża, który doskonale zna zawodnika. Dudka trafił do Amiki Wronki jako 15-latek, niemal w tym samym czasie co obecny trener Lecha. Skorża był wówczas trenerem grup juniorskich, zaś Dudka bardzo szybko trafił do pierwszego zespołu Amiki. Później obaj panowie współpracowali ze sobą w ekstraklasie w Amice i Wiśle Kraków, a także w reprezentacji Polski. Gdy Skorża był asystentem Pawła Janasa, Dudka w niej zadebiutował.

Reklama

Teraz szkoleniowiec Lecha szukał doświadczonych graczy, którzy pomogliby młodej drużynie "Kolejorza" łączyć występy w europejskich pucharach z ligowymi. Stąd transfery mających ponad 30 lat Marcina Robaka i Dariusza Dudki. Ten ostatni może być w Lechu nie tylko zmiennikiem Łukasza Trałki, ale także występować na środku i na bokach obrony. - Tak uniwersalny i dojrzały zawodnik może być bardzo przydatny, choćby w kontekście kwalifikacji do europejskich pucharów - twierdzi na klubowej stronie trener Lecha Maciej Skorża. - Rozmawiałem z prezesem i trenerem, oni chcą w zespole zawodników z mocnym charakterem. Ja taki jestem - zapewnia Dudka, który w Lechu będzie występował w koszulce z piętnastką.

Piłkarze Lecha do końca tego tygodnia mają wolne - nie dotyczy to jednak reprezentantów. Przygotowania do kolejnego sezonu rozpoczną się za tydzień, ale do tego momentu Lech raczej nie pozyska żadnego nowego piłkarza. Ewentualne dalsze transfery planowane są na lipiec, ale w dużej mierze zależą też od tego, czy Lech sprzeda kogoś z obecnej kadry.

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy