Reklama

Reklama

  • 1 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 4 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 5 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 6 .Warta Poznań (1 pkt.)
  • 7 .Bruk-Bet Termalica (1 pkt.)
  • 8 .Cracovia (1 pkt.)

Cracovia - Lech Poznań 2-1. Żuraw: Karny był naciągany

- Szkoda, że o wyniku meczu zadecydował tak wątpliwy rzut karny - podkreślał po porażce z Cracovią Dariusz Żuraw, szkoleniowiec Lecha Poznań.

- Pierwsze minuty należały do rywali, ale to my zdobyliśmy bramkę. Po niej mecz się wyrównał, ale w drugiej części rywale szybko strzelili gola. Później nadawaliśmy ton grze, ale przegraliśmy po karnym. Mieliśmy jeszcze sytuacje i ten mecz mógł się ułożyć różniej, ale możliwe, że szczęście było przy Cracovii - analizował na gorąco Żuraw.

Szkoleniowiec Lecha miał pretensje o rzut karny. Sędzia Bartłomiej Frankowski po konsultacji VAR uznał, że Thomas Rogne sfaulował Rafaela Lopesa, a bramkę na 2-1 z karnego zdobył Sergiu Hanca.

- Szkoda, że o wyniku meczu zadecydował tak wątpliwy rzut karny. Rozmawiałem z Thomasem, widziałem też powtórkę i wydaje mi się, że karne powinno dyktować się po ewidentnych faulach, a gdyby ten był w środku pola, to nikt by go nie zauważył. Piłka nie powinna iść w tym kierunku, ten karny był naciągany - uważa szkoleniowiec.

Żuraw miał również pretensje o to, że oficjalnie nie podano, iż przeciwko Lechowi może zagrać obrońca David Jablonsky, któremu skrócono karę za czerwoną kartkę.

- O tym, że wystąpi dowiedziałem się przed meczem z protokołu... To jest kolejna rzecz, o której nie chcę się wypowiadać. Za dużo jest jednak niedomówień, takie informacje powinny być podawane oficjalnie. Skoro Komisja Ligi skróciła karę, to powinna to oficjalnie zakomunikować - uważa szkoleniowiec Lecha.

Reklama

PJ

Dowiedz się więcej na temat: Dariusz Żuraw | Lech Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje