Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Cracovia - Lech. "Kolejorz" liczy na kolejne przełamanie

Może się zdarzyć, że w przypadku porażki z Lechem Poznań Cracovia spędzi zimę w strefie spadkowej, a trener Jacek Zieliński będzie musiał szukać nowej pracy. Z kilku powodów przynajmniej ta pierwsza część jest mało realna.

Cracovia spadnie na przedostatnie miejsce, jeśli sama przegra w sobotę wieczorem z Lechem, a następnego dnia Górnik Łęczna pokona przy Łazienkowskiej rozpędzoną Legię Warszawa. To już samo w sobie ma dużo z fantastyki. Po drugie - "Pasy" na swoim stadionie radzą sobie dużo lepiej niż na wyjazdach, gdzie jeszcze nie wygrały meczu. A z Lechem bilans mają bardzo dobry - przy Kałuży Cracovia wygrała 15 z 22 spotkań. W poprzednim sezonie rozgromiła go 5-2, co ostatecznie zadecydowało o zwolnieniu trenera Macieja Skorży, a później w grupie mistrzowskiej 2-0.

Reklama

Z drugiej jednak strony trener Lecha Nenad Bjelica wielokrotnie podkreślał, że jego podobne statystyki nie interesują. A stoper Jan Bednarek mówił w tym tygodniu: - Tak samo było z Zagłębiem Lubin, do którego nie mieliśmy szczęścia. Pojechaliśmy tam ostatnio i łatwo wygraliśmy 3-0. Może podobnie będzie z Cracovią? - zastanawiał się.

Prezes Cracovii Janusz Filipiak w poprzednich latach często zwalniał trenerów. Obecny szkoleniowiec Jacek Zieliński pracuje z drużyną od kwietnia ubiegłego roku, choć pewnie teraz jego pozycja jest znacznie słabsza niż np. w czerwcu.  Seria siedmiu kolejnych spotkań bez zwycięstwa zepchnęła zespół niemal na dno tabeli. Kolejna wpadka może oznaczać spore przetasowania zimą.

- To przykre, jeżeli kolega po fachu może stracić pracę, ale ja jestem pracownikiem Lecha i będę się starał przygotowań zespół do zwycięstwa. Nam też zależy na tym, by dzięki wygranej spędzić spokojnie tę przerwę zimową - mówi Bjelica. Lech wciąż ma szansę nawet na podium na koniec roku, ale jeśli nie wygra z Cracovią, zostanie na piątym miejscu, bo wczoraj wyprzedził go Bruk-Bet Termalica.

Zdaniem analityka Lecha Poznań Marcina Wróbla Cracovia zakończy sezon znacznie wyżej, a obecna niska pozycja wynika z problemów w grze obronnej. - Bo mają duży potencjał i zasługują na zdecydowanie lepsze miejsce, oni grają w ataku tak jak grali wcześniej. W ofensywie radzą sobie nieźle, potrafią dominować w każdym meczu, wymieniać podania na połowie przeciwnika i tworzyć sytuacje podbramkowe. Problemy są w obronie, co widać przy traconych bramkach - uważa Wróbel.

W ekipie Cracovii zabraknie kontuzjowanego Piotra Malarczyka i pauzującego za kartki Damiana Dąbrowskiego. Lech wyjechał do Krakowa bez Paulusa Arajuuriego (kartki), Łukasza Trałki, Macieja Makuszewskiego, Macieja Wilusza, Kamila Jóźwiaka i Nickiego Bille (wszyscy kontuzje). Początek spotkania - o godz. 20.30. Transmisja w Canal+ Sport.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Lotto Ekstraklasy

Andrzej Grupa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje