Reklama

Reklama

Burić: Chcę być najlepszy!

Jasmin Bulić, młody bośniacki bramkarz poznańskiego Lecha, do klubu trafił jako bramkarska perełka w swoim kraju. Za kadencji trenera Franciszka Smudy młody zawodnik rodem z Zenicy nie dostał jednak szansy pokazania się. Jednak wraz z przejściem nowego szkoleniowca jego szanse na grę rosną.

Jasmin Bulić, młody bośniacki bramkarz poznańskiego Lecha, do klubu trafił jako bramkarska perełka w swoim kraju. Za kadencji trenera Franciszka Smudy młody zawodnik rodem z Zenicy nie dostał jednak szansy pokazania się. Jednak wraz z przejściem nowego szkoleniowca jego szanse na grę rosną.

Nowy trener poznańskiej jedenastki Jacek Zieliński bardzo chwalił swojego podopiecznego.

- Jasmin to bardzo młody chłopak, o sporym potencjale oraz możliwościach. Otrzymał swoją szansę w grach kontrolnych. Myślę, że spisał się w nich dobrze. Co będzie dalej? Zobaczymy. Ciężko pracuje na zajęciach, nie boi się trudnych interwencji. Wiele jeszcze pracy przed nim jest. Będziemy mieli jednak wkrótce w Poznaniu z niego pociechę. Na pewno będzie jednym z trzech bramkarzy, z którego usług będziemy chcieli skorzystać w długim sezonie - mówił opiekun "Kolejorza"

Reklama

Sam zainteresowany wraz z przyjściem nowego szkoleniowca odzyskał wiarę w swoje możliwości i nieprzeciętne umiejętności. Jako pierwszy wychodzi na zajęcia, często po nich również zostaje. Znacznie częściej na jego twarzy dostrzec można też uśmiech, a także nadzieję na lepsze czasy w poznańskim klubie.

- Przyszedłem do Poznania po to, żeby być zawodnikiem pierwszej "jedenastki". Zrobię wszystko, żeby tego dokonać - mówił podczas przedsezonowej prezentacji drużyny. Po chwili zastanowienia dodał również: - Nie widzę powodów, żeby nie mógł zostać pierwszym bramkarzem Lecha. Jest natomiast dużo powodów, żeby zostać podstawowym zawodnikiem, bo tu jest wielki klub, ze wspaniałymi kibicami. Pragnę być numerem jeden w Lechu, a z czasem może i w całej polskiej lidze - zadeklarował odważnie i z dużą pewnością w głosie.

Co na taką odważną, dość zaskakującą deklarację pozostali konkurenci Buricia? - Widzę, że szykuje się ostra rywalizacja. Ja się rywalizacji nie boję. Podejmę rywalizację. Będę walczył o swoje miejsce - mówi Krzysztof Kotorowski.

- Ja też mam swój cel i plany związane z przyjściem do Lecha. Nie zamierzam z nich łatwo rezygnować. A że jest rywalizacja to mnie tylko cieszy. Tylko dzięki rywalizacji możemy podnosić przecież swój poziom umiejętności Rywalizacja służy zawodnikowi oraz klubowi, w którym aktualnie występuje - dodał z kolei Grzegorz Kasprzik.

Burić swoją profesjonalną przygodę z piłką nożną rozpoczął w rodzimej lidze bośniackiej. Na tamtejszych boiskach zadebiutował zaledwie jako 19 - latek. Broniąc wówczas bramki NK Čelik Zenica. Na jego talencie szybko poznali się miejscowi działacze. On natomiast przez swoją ciężką pracę szybko stał się pierwszym golkiperem Čelik Zenica. Jego talent dostrzegli też włodarze klubu z Bułgarskiej. W grudniu 2008 roku ściągnęli utalentowanego Bośniaka do stolicy Wielkopolski.

Co warte jest również zauważenie Jasmin ma na swoim koncie jeden występ w dorosłej kadrze Bośni i Hercegowiny. Było to spotkanie towarzyskie z reprezentacją Azerbejdżanu.

Łukasz Klin, Poznań

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL