Reklama

Reklama

  • 1 .Legia Warszawa (29 pkt.)
  • 2 .Raków Częstochowa (28 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (28 pkt.)
  • 4 .Śląsk Wrocław (23 pkt.)
  • 5 .Górnik Zabrze (23 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (22 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (20 pkt.)
  • 8 .Lechia Gdańsk (19 pkt.)

Benfica Lizbona - Lech Poznań 4-0. Tymoteusz Puchacz: Liga Europy dalej nas cieszy

Po blamażu Lecha w Lizbonie rozczarowania nie krył Tymoteusz Puchacz. Obrońca Lecha doceniał klasę rywala i właśnie w różnicy jakości gry upatrywał słabej postawy swojego zespołu.

Przed meczem Dariusz Żuraw zaskoczył wyborem podstawowego składu. Na ławce znaleźli się m.in. Jakub Moder, Dani Ramirez i Mikael Ishak. Puchacz nie przejmował się składem personalnym Lecha. Lakonicznie skomentował decyzję trenera.

Reklama

- Taki był skład i trzeba było grać - powiedział w rozmowie z Polsatem Sport.

Puchacz przyznał, że Benfica ma dużo lepszych piłkarzy i stąd wysoka porażka Lecha. Stwierdził też, że jego koledzy popełniali kosztowne błędy, po których padły bramki.

- Na początku nie wyglądało to źle. Próbowaliśmy grać od tyłu i odpierać ataki. Dwa gole straciliśmy po prostych błędach. Tak klasowy zespół wykorzystał nasze straty - powiedział Puchacz.

Lech wysoko przegrał. Do tego zrobił to w fatalnym stylu. Puchacz twierdzi jednak, że zespół nadal ma radość z futbolu i chce wrócić do efektownej gry.

- Większość chłopaków ma okazję pierwszy raz grać w tych rozgrywkach. Mimo słabej postawy, w poprzednich spotkaniach graliśmy bardzo dobry futbol. Liga Europy dalej nas cieszy i mam nadzieję, że jeszcze nas ucieszy przy Bułgarskiej w meczu z Glasgow Rangers - zakończył piłkarz Lecha.

MP

Więcej aktualności sportowych znajdziesz na sport.interia.pl Kliknij!

Dowiedz się więcej na temat: Tymoteusz Puchacz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama