Reklama

Reklama

Awantura na meczu Lecha Poznań. "Kolejorz" słabszy od Zagłębia

W rozegranym w czwartek w Lubinie sparingu Lech Poznań uległ 0-1 miejscowemu Zagłębiu. To był ostatni sprawdzian "Kolejorza" przed startem sezonu.

Jedyny gol w tym spotkaniu padł w 84. minucie w kontrowersyjnych okolicznościach. W polu bramkowym leżał Łukasz Trałka, a mimo to Zagłębie rozegrało swoją akcję, po której Krzysztof Piątek z bliska pokonał Jasmina Buricia. Obrońcy Lecha chcieli wówczas złapać rywala na spalonym, ale... zapomnieli, że przed bramką leżał ich pomocnik.

Cała sytuacja rozwścieczyła podopiecznych Mariusza Rumaka. Doszło do przepychanek z piłkarzami Zagłębia.

W czwartek 17 lipca rozegrają w Tallinie swój pierwszy mecz w 2. rundzie eliminacji Ligi Europejskiej. Rywalem "Kolejorza" będzie estoński FK Nomme Kalju.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL