Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (18 pkt.)
  • 2 .Śląsk Wrocław (17 pkt.)
  • 3 .Lechia Gdańsk (16 pkt.)
  • 4 .Pogoń Szczecin (16 pkt.)
  • 5 .Zagłębie Lubin (15 pkt.)
  • 6 .Raków Częstochowa (14 pkt.)
  • 7 .Jagiellonia Białystok (12 pkt.)
  • 8 .Cracovia (12 pkt.)

Wisła Kraków - Korona Kielce 1-0. Cebula: Tak się przegrywa mecze

W Krakowie, przy ul. Reymonta Korona kolejny raz dała pokaz nieskuteczności. - Znów zmarnowaliśmy wiele okazji - rozkłada ręce pomocnik Marcin Cebula.


Korona w całym sezonie zdobyła zaledwie 38 bramek. Gorszy bilans ma tylko Miedź Legnica, która do siatki rywali trafiła raptem 35 razy, ale ma o jedno spotkanie rozegrane mniej (dziś o godz. 18 podejmuje Górnika Zabrze, relacja w Interii).

Przy Reymonta kielczanie przeszli jednak samych siebie, bo uderzali na bramkę 23 razy (z czego pięć celnie), a przegrali z Wisłą, który strzelała sześciokrotnie, w tym raptem dwa razy w światło bramki. 

- Gdy się nie wykorzystuje takich sytuacji jak mieliśmy, to mecze się przegrywa. To już kolejne spotkanie, w którym marnujemy wiele okazji. Co tu dużo mówić - jak się nie strzela goli, to się nie wygrywa - rozkładał ręce Cebula.

Reklama

Dominacja Korony szczególnie widoczna była przed przerwą, gdy statystyka strzałów wynosiła 12-2 na korzyść kielczan.

- Gdybyśmy strzelili gola w pierwszej połowie, to mecz byłby zamknięty. Wisła była już na kolanach, wystarczyło tylko zdobyć gola. Jednak tego nie zrobiliśmy i przegraliśmy - mówi Cebula.

Korona zmierzy się jeszcze z Zagłębiem w Sosnowcu, a sezon zakończy u siebie spotkaniem z Górnikiem Zabrze.

- Pewnie znów będziemy mieli sytuacje. Jeśli je wykorzystamy, to będzie dobrze - kończy Cebula.

PJ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama