Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (1 pkt.)

Ojrzyński: Styl nie był dobry, ale ciśnienie duże

- Styl gry na pewno nie był dobry, ale ciśnienie przed tym spotkaniem było duże - przyznał Leszek Ojrzyński, trener Korony Kielce po pierwszym zwycięstwie w nowym sezonie Ekstraklasy. Kielczanie pokonali Podbeskidzie 2-1.

- Gratuluje panu trenerowi Korony zwycięstwa. Przegraliśmy 1-2, tracąc bramki po błędach indywidualnych. Natomiast nie mogę mieć pretensji do swoich zawodników o brak ambicji i zaangażowania do końca. Jeżeli będzie taka determinacja jak w dzisiejszym meczu, a pozbędziemy się błędów indywidualnych, to myślę, że będzie dobrze - ocenił Robert Kasperczyk, trener Podbeskidzia Bielsko-Biała.

- Dziękuję za gratulacje. Miło to słyszeć, bo w końcu to jest nasze pierwsze zwycięstwo i z takim zamiarem wyszliśmy dzisiaj na boisko. Łatwo nie było, wygrywaliśmy 2-0, potem bramka kontaktowa Podbeskidzia troszeczkę nam narobiła strachu. Mieliśmy kontry, które powinniśmy wykorzystać. Całe szczęście, że niewykorzystane przez nas sytuacje się nie zemściły i nie padła bramka wyrównująca. Z tego się trzeba cieszyć.

Reklama

- Styl gry na pewno nie był dobry, ale ciśnienie przed tym spotkaniem było duże. Drugi mecz przegrany u siebie naprawdę byłby powodem do wstydu i niepokoju przed następnymi spotkaniami. Najważniejsze są trzy punkty. Chciałbym je zadedykować naszemu kibicowi, który zginął pięć lat temu. Na pewno cieszy się z nami.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje