Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (41 pkt.)
  • 2 .Pogoń Szczecin (37 pkt.)
  • 3 .Raków Częstochowa (35 pkt.)
  • 4 .Radomiak (35 pkt.)
  • 5 .Lechia Gdańsk (33 pkt.)
  • 6 .Wisła Płock (29 pkt.)
  • 7 .Górnik Zabrze (28 pkt.)
  • 8 .Stal Mielec (28 pkt.)

Małkowski wstawił się za kibicami

Ładnie zachował się po meczu z Jagiellonią bramkarz Korony Kielce Zbigniew Małkowski, który wstawił się za przetrzymywanymi przez policję kibicami.

Policjanci postanowili wylegitymować i spisać wszystkich zajmujących trybunę D1 fanów. Potrzebne im to było zapewne do dochodzenia w sprawie tego, kto odpalił race.

Bramkarz Zbigniew Małkowski nie udał się pod prysznic po końcowym gwizdku, tylko - widząc, że kibice nie mogą opuścić swobodnie stadionu, poszedł się wstawić za nimi.

Na zarejestrowanym przez cksport.pl filmie widać, jak Małkowski apeluje do policjantów: - Macie ich puścić bez legitymowania, takie jest polecenie kierownika do spraw bezpieczeństwa. Wiem, bo przecież byłem u niego. Ej, weź krótkofalówką sprawdź. Przecież byłem u kierownika, powiedział, że puszcza ludzi bez legitymowania - apelował Małkowski nie reagując na padające z ust funkcjonariusza: "No i po co dyskutujemy?!"

Reklama

"Niech żyje wolność, wolność na stadionach, niech się palą race, niech żyje Korona" - śpiewali kibice.

Okazało się, że faktycznie zapadła decyzja o wypuszczeniu kibiców. Uradowani fani skandowali nazwisko Małkowskiego i słusznie, bo mógł przecież mieć wszystko w nosie i pójść pod prysznic, ale nie było mu wszystko jedno, co się z stanie z tymi, dzięki którym kręci się zabawa pod nazwą "T-Mobile Ekstraklasa".

Mecz z Jagiellonią Korona wygrała 5-0.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama