Reklama

Reklama

  • 1 .Górnik Zabrze (0 pkt.)
  • 2 .Jagiellonia Białystok (0 pkt.)
  • 3 .Lech Poznań (0 pkt.)
  • 4 .Lechia Gdańsk (0 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (0 pkt.)
  • 6 .Piast Gliwice (0 pkt.)
  • 7 .Podbeskidzie B.-B. (0 pkt.)
  • 8 .Pogoń Szczecin (0 pkt.)

Legia - Korona 0-0. Jacek Kiełb: Szkoda, że nie strzeliłem

Jacek Kiełb mógł zostać bohaterem Korony, jednak dwukrotnie nie trafił do bramki Arkadiusza Malarza w dogodnych sytuacjach. Po meczu, grający dziś w ataku, pomocnik z Kielc nie krył rozczarowania, choć 0-0 należy uznać za dobry wynik, wziąwszy pod uwagę siłę ognia Legii i „dorobek” kieleckiej defensywy.

- Przyjechaliśmy na Łazienkowską pełni optymizmu. Myślę, że Legioniści myśleli, że łatwo sobie z nami poradzą, ale teraz to my czujemy niedosyt. Żałuję, że nie wykorzystałem sytuacji, która nadarzyła się o błędzie Michała Pazdana. Ten mecz jest już historią, ale ani nie będziemy drzeć szat, że nie wygraliśmy, ani nie będziemy chodzić z głowami w chmurach, że zremisowaliśmy z mistrzami Polski - powiedział piłkarz Korony

Reklama

- Przed nami ostatni mecz sezonu zasadniczego z Termalicą. Mam nadzieję, że będzie nas wspierać cały stadion. Najważniejsze, że przyszłość mamy w naszych rękach i nie musimy się na nikogo oglądać. Możecie wierzyć, lub nie, na Legię przyjechaliśmy po zwycięstwo. Z Niecieczą też interesuje nas tylko zwycięstwo, ale chciałbym, żeby za nami stało dziesięć tysięcy kibiców - dodał Kiełb.

KO

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Kiełb

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje