Reklama

Reklama

Korona też liczy na Trybunał

Prezes Korony Kielce Adam Żak nie chciał komentować środowych decyzji Trybunału Arbitrażowego ds Sportu przy PKOl w sprawie afery korupcyjnej.

Zapowiedział jednak na piątek złożenie do tej instancji odwołanie od decyzji Związkowego Trybunału Piłkarskiego o degradacji Korony o jedną klasę rozgrywek.

- Nasz wniosek złożymy w piątek i będziemy czekać na pozytywne rozstrzygnięcie sprawy. W sobotę na pewno nie zagramy, ale liczę, że na boiska nie wybiegną i inne drużyny ekstraklasy. Nikomu oczywiście nie życzę źle, ale chcemy być w takiej samej sytuacji jak inne kluby - powiedział Żak.

W środę Trybunał przy PKOl przychylił się do skargi Widzewa Łódź i uchylił karę degradacji nałożoną na ten klub przez organy dyscyplinarne PZPN za udział w aferze korupcyjnej. Oznacza to, że Widzew, który zajął miejsce spadkowe, zagra w I lidze.

Reklama

Jednocześnie Trybunał wstrzymał do 22 sierpnia postępowanie w sprawie Zagłębia Lubin. Skutkuje to zatrzymaniem wykonania zaskarżonych decyzji, czyli degradacji. Na podobne rozstrzygnięcie liczą władze Korony Kielce. Oznaczałoby ono możliwość przystąpienia do gry w ekstraklasie.

Prezes Żak zapewnił, że klub jest przygotowany do gry w najwyższej klasie rozgrywek. - Wyniki ostatnich sezonów pokazują, że moglibyśmy walczyć o miejsca w górnej części tabeli - zapewnił Żak.

Szef Korony wyjaśnił również, że ewentualne wstrzymanie decyzji o degradacji klubu może mieć duże znacznie dla kwestii wykupienia udziałów w drużynie przez miasto. Sprawa rozstrzygnie się jednak dopiero po ostatecznych decyzjach.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL