Reklama

Reklama

  • 1 .Lech Poznań (4 pkt.)
  • 2 .Wisła Kraków (3 pkt.)
  • 3 .Pogoń Szczecin (3 pkt.)
  • 4 .Raków Częstochowa (3 pkt.)
  • 5 .Legia Warszawa (3 pkt.)
  • 6 .Zagłębie Lubin (3 pkt.)
  • 7 .Śląsk Wrocław (1 pkt.)
  • 8 .Warta Poznań (1 pkt.)

Korona Kielce - Wisła Płock 2-0 w 12. kolejce Ekstraklasy

Korona Kielce pokonała 2-0 (1-0) Wisłę Płock w pierwszym piątkowym meczu 12. kolejki Lotto Ekstraklasy. To niespodzianka, bo płocczanie ostatnio przegrali 25 sierpnia.

Kliknij, aby przejść do zapisu relacji na żywo z meczu!

Zapis relacji na żywo dla urządzeń mobilnych!

Po przerwie reprezentacyjnej w Kielcach zmierzyły się dwie rewelacje. Spisująca się powyżej oczekiwań Korona podjęła Wisłę Płock, która zdobyła 10 punktów w czterech ostatnich spotkaniach, a jej trener otrzymał nagrodę dla szkoleniowca miesiąca.

Reklama

Jerzy Brzęczek nie kombinował i dokonał zaledwie jednej zmiany względem meczu z Bruk-Betem Termalicą - Mateusza Piątkowskiego zastąpił Jose Kante. Trzech roszad dokonał Gino Lettieri, który wstawił do wyjściowego składu Krystiana Misia, Jacka Kiełba oraz Marcina Cebulę.

"Nafciarze" rozpoczęli z impetem, a Korona tylko Maciejowi Gostomskiemu zawdzięczała remis. Ataki płocczan skrzydłami kompletnie rozbijały obronę gospodarzy, ale na posterunku zawsze był bramkarz. Gostomski w niewiarygodny wręcz sposób zatrzymał piłkę po strzale Igora Łasickiego.

Efektownie i efektywnie bronił też strzały Arkadiusza Recy i Konrada Michalaka.  

Korona rozkręcała się powoli, ale w 29. minucie znalazła sposób na pokonanie Seweryna Kiełpina. Bramkarz Wisły Płock obrobił próbę Kiełba, ale z dobitką Eli Soriano nie miał żadnych szans. Na szczęście dla gości skorzystano z systemu VAR, który pomógł dostrzec sędziemu Tomaszowi Kwiatkowskiemu z Warszawy ewidentnego spalonego.

Tuż przed zejściem na przerwę, niepotrzebny faul popełnił Bartłomiej Sielewski, a piłkę na wprost bramki ustawił Mateusz Możdżeń. Pomocnik huknął, ile sił w nogach, a piłka zatrzepotała w siatce. Współautorem bramki był jednak Kiełpin, który miał piłkę na rękach, ale w groteskowy sposób wpuścił ją do siatki.

Drugą część lepiej rozpoczęli "Nafciarze". Motorem napędowym gości był Michalak, który w 54. minucie kapitalnie zwiódł Misia i wyłożył piłkę do Jose Kante. Hiszpanowi zabrakło jednak dokładności w przyjęciu, aby mieć stuprocentową okazję strzelecką.

Kielczanie zdawali się grać na czas od samego gwizdka, który rozpoczął drugą połowę. Widać to było doskonale w chwilach, kiedy wykonujący auty piłkarze bardzo opieszale wykonywali swoje obowiązki.

Wisła Płock szukała kolejnych szans. Gostomski nie miał jednak problemów z zatrzymaniem piłki po próbie Kante. Kilkanaście minut później znakomicie interweniował w sytuacji sam na sam z Nico Varelą.

Scenariusz był jednak analogiczny do tego z pierwszej części. Korona podwyższyła prowadzenie. Piłkę z rzutu rożnego dośrodkował Kiełb, głową uderzył Radek Dejmek, a futbolówka trafiła jeszcze do Ivana Jukicia, który wpisał się na listę strzelców.

W doliczonym czasie gry podopieczni Lettieriego mogli poprawić swój dorobek bramkowy, ale Kiełba, w sytuacji sam na sam, znakomicie zatrzymał Kiełpin.

Dla "Nafciarzy" to pierwsza porażka od 25 sierpnia, kiedy Wisła Płock przegrała z Górnikiem Zabrze. Kielczanie natomiast do czterech meczów z rzędu przedłużyli passę zwycięstw przed własną publicznością. Za tydzień płocczanie podejmą Śląsk Wrocław, a Korona pojedzie do Zabrza na mecz z Górnikiem.

Opinie szkoleniowców po meczu:

Gino Lettieri (trener Korony Kielce): Było widać, że brakowało nam dzisiaj wielu piłkarzy, którzy byli kontuzjowani lub chorzy i dlatego myślę, że przez pierwsze pół godziny mieliśmy wiele szczęścia. Na boisku wystąpili zawodnicy, którzy normalnie by nie zagrali, np. Diaw wczoraj nie trenował z drużyną, a Rymaniak dwa dni temu miał jeszcze gorączkę. Po pół godzinie gry dokonaliśmy zmian taktycznych i od tej pory mecz wyglądał inaczej. W drugiej połowie potrafiliśmy dłużej przytrzymać się przy piłce i wyglądało to lepiej. Wcześniej mieliśmy mecze z Piastem, Jagiellonią czy Lechem, gdzie brakowało szczęścia, dzisiaj nam się to zwróciło. Chcę pochwalić zespół za grę i walkę.

Jerzy Brzęczek (trener Wisły Płock): Przekonaliśmy się dzisiaj jak piłka potrafi być brutalna. Zagraliśmy najlepsze spotkanie w rundzie jesiennej i myślę, że powinniśmy wcześniej wyjść na prowadzenie. W piłce jednak tak bywa, że sytuację, których się nie wykorzystuje, bardzo szybko się mszczą i tego dzisiaj doświadczyliśmy. Mieliśmy wiele sytuacji, byliśmy bardzo agresywni, jednak szczęście nam nie sprzyjało i do Płocka wracamy bez punktów. Gratuluję Koronie zwycięstwa.

KK

Korona Kielce - Wisła Płock 2-0 (1-0)

Bramki:

1-0 Mateusz Możdżeń (45.)

2-0 Ivan Jukić (80., z podania Dejmka).

Żółte kartki: Jacek Kiełb, Jakub Żubrowski (Korona), Damian Szymański, Bartłomiej Sielewski, Jose Kante, Igor Łasicki (Wisła Płock).

Sędzia: Tomasz Kwiatkowski (Warszawa). Widzów: 6 069.

Korona: Gostomski - Rymaniak, Diaw, Kovaczević, Miś (71, Kosakiewicz) - Możdżeń, Żubrowski, Kiełb, Cebula, Cvijanović (69, Dejmek) - Soriano (78, Jukić).

Wisła Płock: Kiełpin - Stefańczyk, Sielewski, Łasicki, Reca - Furman, Szymański (79, Biliński), Michalak (71, Stilić), Merebaszwili, Varela (84, Piątkowski) - Kante.

Ranking Ekstraklasy - sprawdź!

Ekstraklasa: wyniki, tabela, terminarz, strzelcy

Dowiedz się więcej na temat: Korona Kielce | Wisła Płock | Ekstraklasa

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama